Wtorek, 29 listopada 2022r. | Imieniny: Blazeja, Saturnina
Pokaż menu

Z cyklu „Historia lokalna w powiecie oleskim” – Katedra Opolska dawniej i dziś”

07 października, 2022

O historii i trwającej renowacji Katedry pod wezwaniem Podwyższenia Krzyża Świętego w Opolu opowiadał na spotkaniu z cyklu „Historia lokalna w powiecie oleskim” ksiądz dr Waldemar Klinger, proboszcz Katedry Opolskiej. Spotkanie odbyło się we wtorek, 04 października 2022 roku, w auli Zespołu Szkół w Oleśnie. Tytuł prelekcji brzmiał: „Z szacunku dla przeszłości zadbajmy o przyszłość – Opolska Katedra na przestrzeni wieków”.

Na spotkaniu z cyklu „Historia lokalna w powiecie oleskim” ksiądz dr Waldemar Klinger wygłosił prelekcję na temat „Z szacunku dla przeszłości zadbajmy o przyszłość – Opolska Katedra na przestrzeni wieków”

W spotkaniu uczestniczyli: Przewodnicząca Rady Powiatu w Oleśnie Ewa Cichoń, Wicestarosta Stanisław Belka, profesor Jerzy Jasiński, ksiądz prałat Zbigniew Donarski, ksiądz prałat dr Bernard Joszko, słuchacze Uniwersytetu Trzeciego Wieku, młodzież szkolna oraz miłośnicy historii lokalnej.
Było to 183 spotkanie z cyklu „Historia lokalna w powiecie oleskim”. Organizatorami spotkaniami byli: Starostwo Powiatowe w Oleśnie i Zespół Szkół w Oleśnie. Spotkanie prowadziła Renata Płaczek-Zielonka naczelnik Wydziału Edukacji, Kultury i Sportu Starostwa Powiatowego w Oleśnie.

Na początku prelekcji ksiądz dr Waldemar Klinger przybliżył historię Diecezji Opolskiej, która ustanowiona została w 1972 rok przez papieża Pawła VI bullą „Episcoporum Poloniae coetus”. Ówczesnym rządcą Diecezji Opolskiej został ksiądz doktor biskup Franciszek Jop, który przyjechał do Opola z Krakowa i sprawował tę posługę do 1976 roku. Później, przez kolejne 33 lata, biskupem diecezjalnym Diecezji Opolskiej był ksiądz profesor arcybiskup Alfons Nosol. Od 2009 roku ordynariuszem Diecezji Opolskiej jest biskup Andrzej Czaja.


W swoim wykładzie ksiądz dr Waldemar Klinger zauważył, że kiedy mówimy o papiestwie, to na pewno każdy wie, że święty Piotr był pierwszym papieżem, ale już mniej osób wie, że słowo „katedra” pochodzi od łacińskiego słowa „cardo”, co znaczy „zawias”. W tym znaczeniu katedra jest niczym „zawias”, na którym „zawieszona jest” cała mądrość przekazu Kościoła. Dzisiaj wyraz „katedra” bardziej się kojarzy z określeniami typu katedra medycyny czy katedra prawa i w tym znaczeniu „katedra” pochodzi od łacińskiego słowa oznaczającego krzesło – biskup zasiada na katedrze i uczy. Katedra jest więc miejscem przewodniczenia, a budynek jako katedra jest kościołem biskupa.


Patrząc na naszą Opolską Katedrę – mówił ksiądz dr Waldemar Klinger - widzimy w niej nie tylko tradycyjny kościół historyczny, ale też miejsce szczególne dla całej diecezji, dla 400 parafii i 800 tysięcy katolików mieszkających w Diecezji Opolskiej. Aby zrozumieć historię Katedry Opolskiej, trzeba sięgnąć do wydarzeń sprzed tysiąca niemal lat, ponieważ jesteśmy spadkobiercami i kustoszami w Opolu relikwii Drzewa Krzyża Świętego. Według podania święty Stefan, król Węgier, został bierzmowany przez swojego przyjaciela biskupa Wojciecha, który później zginął w Prusach. Król Stefan ze względu na sytuację wewnętrzną w państwie nie mógł przybyć do grobu przyjaciela, dlatego wysłał syna Emeryka, by pokłonił się i pomodlił przy grobie świętego Wojciecha. Emeryk dotarł do Krakowa i zostawił tam cząstkę relikwii Drzewa Krzyża Świętego, drugą zostawił we Wrocławiu. Prawdopodobnie król Stefan fragment Drzewa Krzyża Święta otrzymał od papieża, który go koronował. Relikwie Krzyża Świętego zostawione we Wrocławiu w 1024 roku biskup Klemens przekazał nowo wybudowanemu kościołowi w Opolu, a to oznacza, że za niecałe dwa lata przypadnie 1000-lecie obecności relikwii Świętego Krzyża w Opolu – podkreślił proboszcz Katedry Opolskiej.


Warto w tym miejscu zatrzymać się na chwilę nad historią relikwii Drzewa Krzyża Świętego.
W 72 roku, czyli trzydzieści parę lat po śmierci Jezusa, w Jerozolimie miało miejsce nieudane powstanie. Żydzi zostali wymordowani, ktoś podpalił świątynię, z której wybiegli kapłani żydowscy. Ówczesny dowódca wojsk rzymskich, a późniejszy cesarz, Tytus nakazał wymordować kapłanów i skończył się wtedy kult Świątyni Jerozolimskiej. Wzgórze, na którym umarł Jezus, zamieniono w śmietnisko, a Jerozolima została zburzona, przez wiele lat nie można tam było w ogóle mieszkać.
Ponad tysiąc lat temu Żydzi próbowali odbudować świątynię, ale miejsce to nawiedziło trzęsienie zimie i zburzyło wszystko, co zdołano wybudować. W Jerozolimie została tylko jedna ściana - Ściana Płaczu, a kult świątyni nigdy się nie odrodził.
300 lat po Chrystusie matka cesarza Konstantyna Wielkiego, cesarzowa Helena, wyruszyła do Ziemi Świętej, by odnaleźć artefakty z życia Pana Jezusa. Na wzgórzu, na którym umarł Jezus, a które zostało zmienione w śmietnik, odnalazła w szczelinie trzy krzyże. Nie było wiadomo, który jest tym prawdziwym. Ówczesny biskup Jerozolimy, Makary, zarządził, aby przyprowadzić chorego człowieka, paralityka i położyć go na każdym z krzyży. Ten, na którym odzyska władzę w nogach, to będzie krzyż Pana Jezusa. Tak też się stało. Wtedy cesarzowa Helena zdecydowała, aby poprzeczną belkę z Krzyża Świętego wysłać do Rzymu. Obecnie belka przechowywana jest w Bazylice Świętego Krzyża z Jerozolimy w Rzymie. Natomiast połowę belki pionowej cesarzowa Helena zostawiła w Jerozolimie, druga połowa przekazana została do Konstantynopola. Obie zaginęły. Odnalezienie krzyża Jezusa miało miejsce w latach 324-325.


Dalszą część prelekcji ksiądz dr Waldemar Klinger poświęcił trwającej w Katedrze Opolskiej renowacji. Jest to historyczne wydarzenie. Wymaga ono odpowiedniej logistyki, ogromnego nakładu pracy i środków finansowych.
Obecnie trwające prace renowacyjne odbywają się zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz Katedry. Skute zostały wewnętrzne tynki, co pozwoli na przywrócenie pierwotnego piękna średniowiecznej świątyni.
Autorem projektu konserwatorskiego jest profesor dr habilitowany Ireneusza Płuska z Krakowa.
Efekt tych prac – jak podkreślał prelegent – jest fantastyczny, ceglany wygląd sprawił, że świątynia stała się jeszcze bardziej monumentalna. Ksiądz dr Waldemar Klinger przypomniał również, że w Katedrze istniała pochodząca z lat 60. i 70. sgraffita autorstwa krakowskiego artysty Stanisława Szmuca. Była propozycja, aby zostało to skute, ale ostatecznie malarstwo zachowano i obecnie fantastycznie komponują się ono z ceglanymi ścianami świątyni. Na ścianie północnej Katedry przedstawione jest znalezienie relikwii Drzewa Krzyża Świętego, na ścianie południowej – Ostatnia Wieczerza i święci ze Śląska: święty Wojciech, święta. Jadwiga, święty Jacek, błogosławiony Czesław, błogosławiona Bronisława.


W trakcie prac renowacyjnych, co jakiś czas, odkrywa się historia Katedry. Podczas zdejmowania posadzek, aby zainstalować ogrzewanie podłogowe, okazało się, że świątynia musi być przebadana archeologicznie. W czasie odkrywki na głębokości około 70 cm zarysowały się nie fundamenty, ale mury starej świątyni, która była wcześniej wybudowana na miejscu obecnej. Był to fragment muru datowany na lata 20. i 30. XIII wieku. U podnóża filara nawy północnej odkryto tak zwane służki, które stanowiły ważny element architektoniczny dawnej katedry. Kolejne tygodnie prac przynosiły nowe znaleziska, dlatego też prace te potrwają jeszcze przez parę miesięcy. Zdaniem księdza dr Waldemara Klingera niewykluczone, że zostały odkryte fragmenty pierwotnego kościoła romańskiego.


Proboszcz Katedry Opolskiej przytoczył również historię starej chrzcielnicy.
W 1847 r. opolanie zbudowali sobie nową chrzcielnice, bo poprzednia, która pochodziła z XIV lub XV wieku, była już szara i nieciekawa. Zamówiono wówczas nową, pięknie inkrustowaną w kamieniu. Starą chrzcielnicę wyniesiono z kościoła i postawiono w ogrodzie proboszcza, po jakimś czasie złamała się nóżka, na której stała. W latach 80. ogłoszono wielką sensację, że w Opolu odnaleziono starą chrzcielnicę. Została ona wykopana i przeniesiona z powrotem do Katedry Opolskiej. Chrzcielnica z XIX wieku nadal jest przechowywana w kościele. 


Kolejnym ważnym wydarzeniem związanym z pracami renowacyjnymi, o którym mówił ksiądz dr Waldemar Klinger, było odkrycie krypt.
W bocznych kaplicach Katedry w podłodze wywiercone zostały otwory. Proboszcz Katedry przeczuwał, że w podziemiach mogą znajdować się krypty. I rzeczywiście, po opuszczeniu przez wywiercone otwory kamer okazało się, że są tam krypty mieszczące kilkadziesiąt pochówków – czaszek, kości, całych grobów.
W sumie odkryto 37 pochówków z XIII wieku. Były one układane jeden na drugim przez 600-700 lat. Na samym dole odkryto pochówek, który bardzo wszystkich wzruszył. Była to owinięta całunem para zakochanych, zwrócona do siebie głowami, a mężczyzna obejmował kobietę ręką. Zakochani tulili się do siebie i tak zostali pochowani. Nie wiadomo, na co zmarli.
Ksiądz dr Waldemar Klinger wspomniał również, że pewnego dnia w jednej ze ścian wypatrzył otwór i był przekonany, że po drugiej stronie będą schody. Wykopano kilka sztych w dół i odkryły się piękne schody prowadzące właśnie do krypt. 


Inną niezwykle ciekawą historią było zdarzenie, które miało miejsce trzy lata temu przy czyszczeniu ścian. Wypadła wtedy jedna z cegieł i okazało się, że po drugiej stronie ściany jest pokój, jeszcze z ceglaną podłogą. Był to dawny kapitularz kolegiacki. W 1810 roku po kasacji kolegiaty wszystkie księgi zabrano stamtąd, a kapitularz w którymś momencie został zamurowany. Znajduję się tam również klatka schodowa prowadząca w dół Katedry, zbudowana z pięknych, dębowych stopnic. Potrzebne są teraz środki, aby przeprowadzić renowację schodów. Marzeniem księdza dr. Waldemara Klingera jest to, aby w miejscu kapitularza powstał mini skarbiec Katedralny. A jest już co pokazać, bo w ziemi podczas prac archeologicznych odnaleziono kilka monet śląskich z XIII/XIV wieku, również późniejsze monety, różne ozdoby, fragmenty przedmiotów, na przykład stary, średniowieczny młynek wyrzeźbiony w kawałku kamienia, który prawdopodobnie służył do zabawy być może budowniczym w czasie, gdy oczekiwali na dostawę piasku czy kamienia.


Ksiądz dr Waldemar Klinger podczas prelekcji zauważył także, że kiedy w 1220 roku zaczęto budować obecny kościół na miejscu wcześniejszego starszego, Opole liczyło 2 tysiące mieszkańców. Nie mogłem pojąć – mówił proboszcz Katedry Opolskiej - jaką ci ludzie mieli odwagę, by podjąć się tak monumentalnego dzieła, żeby wybudować tak potężny kościół. Budowę zakończono w 1295 roku. W tamtych czasach średnia długość życia to 40, maksymalnie 50 lat. A to znaczy, że wielu z tych, którzy zaczynali budowę kościoła, nie doczekali jej ukończenia. Kiedy podejmujemy się wielkich dzieł, nie bójmy się wyzwań, tylko róbmy to, co do nas należy, aby następne pokolenie mogło to przyjąć z wielką estymą i szacunkiem i za kilkadziesiąt lat przekazać kolejnemu pokoleniu. Bywa tak, że mówimy: nie będę widział owoców swojej pracy, więc po co ma to robić. Jestem zdeterminowany, jeśli miasto Opole liczy obecnie 120 tysięcy mieszkańców, musimy tę Katedrę doprowadzić do porządku, by była chlubą i dumą naszej diecezji i zapraszała w swoje podwoje kolejne pokolenia, które będą do niej przychodziły – mówił na zakończenie swojej prelekcji ksiądz dr Waldemar Klinger.
 

Zdjęcia (6)




Gmina Starostwo Powiatowe w Oleśnie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Redakcja oraz właściciel serwisu nie ponosi żadnej odpowiedzialności za wypowiedzi i komentarze publikowane przez użytkowników oraz zastrzega sobie możliwość usunięcia lub edycji komentarzy zawierających treści znieważające lub powszechnie uważane za obelżywe. W momencie dodawania komentarza zapamiętywane zostają adres email oraz adres IP komentującego użytkownika (informacje te nie będa publikowane i wyświetlane).