Lily dostała drugą szansę. Historia kotki z Dobrodzienia

Przez około rok mieszkańcy Dobrodzienia regularnie widywali ją w okolicy szkoły. Bezdomna kotka pojawiała się tam w poszukiwaniu jedzenia i bezpiecznego miejsca, w którym mogłaby się schronić. Jeden z mieszkańców zaczął ją dokarmiać i przygotował jej niewielkie zadaszenie, które chroniło przed deszczem i śniegiem.
To jednak nie wystarczało. Z czasem kotka stawała się coraz bardziej wychudzona i zaniedbana. Wyraźnie było widać, że coś jest nie tak, choć trudno było od razu powiedzieć, z czym dokładnie się zmaga.
Zauważona przez osobę, która postanowiła działać
Przełom nastąpił, gdy losem kotki zainteresowała się pani Lucyna, społeczna opiekunka kotów. Zabrała ją do lecznicy weterynaryjnej, gdzie można było dokładnie sprawdzić przyczynę jej złego stanu.
Okazało się, że była już wcześniej wysterylizowana i miała usuniętych kilka zębów. Niestety, jej problemy z jamą ustną były znacznie poważniejsze. Badanie wykazało bardzo silny stan zapalny dziąseł.
Choroba była tak zaawansowana, że jedzenie sprawiało jej ogromny ból. To właśnie dlatego była tak wychudzona. Miała dostęp do pokarmu, ale nie była w stanie normalnie z niego korzystać.
Potrzebna była specjalistyczna pomoc weterynaryjna
Ze względu na zaawansowanie choroby kotka została skierowana do lecznicy weterynaryjnej w Opolu. Lekarze podjęli się zabiegu usunięcia wszystkich pozostałych zębów.
W przypadku ciężkich, przewlekłych chorób jamy ustnej taki zabieg może być konieczny, aby uwolnić zwierzę od przewlekłego bólu i przywrócić mu komfort życia. Dla Lily oznaczał szansę na to, by wreszcie móc jeść bez cierpienia.
Problemem pozostawały jednak koszty leczenia.
Grant Fundacji Mushika pomógł sfinansować leczenie
Właśnie tutaj znaczenie miała współpraca Fundacji Mushika z Gminą Dobrodzień. Dzięki środkom przekazanym przez Fundację Mushika w ramach grantu możliwe było sfinansowanie leczenia kotki i przeprowadzenie potrzebnego zabiegu.
To jeden z przykładów tego, jak wsparcie przekazywane w ramach współpracy może przełożyć się na bardzo konkretną pomoc, która odmienia los zwierzęcia – takiego jak Lily, która przez długi czas żyła w Dobrodzieniu, zmagając się z bólem.
Współpraca Fundacji Mushika z samorządami ma właśnie taki wymiar: łączy możliwości organizacji pozarządowej z lokalną wiedzą i zaangażowaniem osób, które na co dzień widzą problemy zwierząt w swojej okolicy.
Z ulicy do własnego domu
Na leczeniu historia kotki mogła się zakończyć, ale ta historia ma jeszcze lepsze zakończenie. Lily, która przez około rok była bezdomna i mieszkała w okolicy szkoły, znalazła dom. Trafiła do ludzi, którym jej los nie był obojętny. Dziś ma bezpieczne miejsce, codzienną opiekę i pełną miskę.
Ze względu na brak zębów Lily otrzymuje specjalistyczną, miękką karmę, dzięki której może bez problemu jeść. To, co wcześniej było źródłem bólu, dziś jest po prostu częścią spokojnej codzienności. Nie musi już szukać schronienia przed zimnem, czekać na przypadkową porcję jedzenia ani radzić sobie sama z chorobą.
Od jednej miski do drugiej szansy
Historia Lily pokazuje, jak wiele może zmienić połączenie lokalnego zaangażowania i odpowiedniego wsparcia. Dzięki temu, że ktoś w Dobrodzieniu ją zauważył, ktoś inny zdecydował się działać, a leczenie mogło zostać sfinansowane w ramach grantu Fundacji Mushika, bezdomne i cierpiące zwierzę otrzymało szansę na nowe życie.
Dziś zamiast okolicy szkoły ma własny dom, a zamiast bólu – spokojną codzienność i ludzi, którzy o nią dbają.
