„Być sobą” w tych trudnych czasach


Branża muzyczna stanęła, ale to nie znaczy, że muzycy przestali tworzyć, grać, śpiewać… Przykładem jest Michał Jędryszek, który właśnie nagrał klip do autorskiego utworu „Być sobą”.

– To trudny czas dla nas wszystkich – mówi Michał Jędryszek, który prowadzi jednoosobową firmę z branży muzycznej. – Dziewięćdziesiąt pięć procent czasu spędzam teraz w domu, pozostałe pięć przeznaczam na niezbędne zakupy albo spacer w lesie. Każdy radzi sobie z tą sytuacją inaczej, ale najważniejsze to być sobą.

I właśnie taki tytuł „Być sobą” nosi najnowszy klip Michała Jędryszka, który jest owocem samotnego spaceru.

– Utwór napisałem kilka lat temu, początkowo z zamysłem żeńskiego wokalu i z diametralnie innym tekstem – mówi muzyk. – Bodźcem do aktualnego tekstu stały się „radosne” przygody mikroprzedsiębiorcy, jakim jestem.

Z powodu braku pracy i nadmiaru wolnego czasu muzyk postanowił samodzielnie zadbać o „obrazek” do muzyki.

– Potrzeba matką wynalazku – komentuje Michał Jędryszek. – Uważam, że obroniłem temat, jednak w przyszłości wolałbym skupić się tylko na muzyce, oddając wideoklipy do realizacji profesjonalistom.

Nową autorską piosenkę owszem też ma, ale w tym momencie ze zrozumiałych względów nie może jej nagrać.

– Niestety nie mogę ani jechać do studia nagrań, ani zarobić na studio, bo moja branża stoi – mówi muzyk. – Dlatego ten czas przeznaczam na amatorskie nagrywanie coverów. Serdecznie zachęcam do proponowania mi tytułów piosenek, które chcielibyście usłyszeć na skrzypcach. Żadnej propozycji nie odmawiam. Jeśli chodzi o wenę to jest ciężko, nie jest jak woda w kranie, nie spływa na zawołanie. Izolacja nie sprzyja nowym pomysłom, choć zdarza mi się brać prysznic, więc kto wie, może się odnajdzie.

Michał Jędryszek śpiewa solo, ale też z zespołem „Odwilż”, w skład którego poza nim wchodzą: Bartek Polniak (bas) i Maciek Śliwiński (bębny).

– Niedawno nagraliśmy płytę „Przy Otwartym Oknie” – mówi muzyk. – Jest dostępna na YouTubie i Spotify. Chcemy ją wydać fizycznie, ale ostatnio więcej chcemy niż fizycznie się da. Oczywiście tęsknię za próbami z chłopakami. Zaczęliśmy robić trzy nowe utwory, ale w tej chwili niewiele w tym temacie robimy. Raczej tylko piszemy do siebie na komunikatorze, żeby nie zwariować.

Michał Jędryszek to też nauczyciel gry na instrumentach muzycznych, ale jak sam mówi póki co nie udziela lekcji online.

– Za to regularnie nagrywam siebie i wysyłam filmiki uczniom – mówi muzyk. –  Dla mnie to mało szczęśliwy substytut. Jestem zwolennikiem fizycznego kontaktu. Jeśli nie mogę podejść do ucznia, pokazać mu palcem nuty, przestawić ręki, to czuję się jakbym jadł cukierka przez szybę. Ja muszę do ludzi, taki typ.

Muzyk odczuwa już też skutki kryzysu gospodarczego. Branża muzyczna stoi i pewnie prędko nie ruszy. Odwoływane są koncerty, dni miast, zloty motocyklowe, festyny, a także śluby, wieczorki poetyckie. Wszystko na dwa-trzy miesiące do przodu.

– Nawet jeśli w niedługiej przyszłości powróci normalność, na pewne imprezy przyjdzie nam poczekać okrągły rok – kończy muzyk.

Najnowszy utwór Michała Jędryszka można posłuchać na YouTubie.

MK

Wstecz Zadzwoń, jeśli potrzebujesz wsparcia
Dalej Alzheimer – jak z nim żyć