Drodzy Czytelnicy


12 marca ukazał się ostatni papierowy numer Kulis Powiatu. Zawiesiliśmy druk gazety z powodu epidemii koronawirusa. Ale nie tylko dlatego.

Rok temu, dokładnie w Święta Wielkanocne, Kulisy po trzymiesięcznej przerwie zostały reaktywowane jako spółka posiadająca dwóch właścicieli – Zdzisława Sarnickiego i Adama Bałamuckiego.

Niestety, pan Zdzisław Sarnicki od kilku miesięcy prowadzi działania na niekorzyść Kulis Powiatu i utrudnia nam normalne funkcjonowanie. Nie chcieliśmy tego upubliczniać, myśleliśmy, że rozsądek przeważy i zechce on przekazać Kulisy wspólnikowi, który jest zainteresowany tym, aby samodzielnie prowadzić gazetę, a co więcej ma ku temu odpowiedni kapitał.

Kilkakrotnie panowie spotykali się na rozmowach, jednak nie przyniosły one pozytywnego rozwiązania. Dla pana Zdzisława jedyną opcją możliwą do zaakceptowania, jest likwidacja gazety. Do czego dopuścić nie chcemy i zrobimy wszystko, aby ją ocalić.

Aby nasze słowa nie były fałszywymi oskarżeniami, parę przykładów. Po pierwsze pan Sarnicki nie podejmował strategicznych decyzji, bez których gazeta nie mogła normalnie i na pełnych obrotach funkcjonować – np. umów z Pocztą Polską i ze znaczącymi sieciami handlowymi, które były zainteresowane tym, aby Kulisy Powiatu znalazły się na ich półkach.

Niewywiązywanie się z umów, przede wszystkim z pracownikami i współpracownikami. Pensje i honoraria nie były płacone w terminach, niektórzy do dziś nie dostali pieniędzy, na które ciężko pracowali. Do dziś, czyli 14 kwietnia, na konta pracowników i współpracowników nie wpłynęły pensje za marzec. W tym trudnym momencie pan Sarnicki zostawił ludzi bez pieniędzy, nie martwiąc się o ich los. 

Kolejny argument to traktowanie pracowników i współpracowników obcesowo i bez szacunku, słowny mobbing, pokrzykiwania, wyzwiska, wulgaryzmy. Próba upokarzanie wspólnika przy zespole redakcyjnym. Zwalnianie pracowników i współpracowników bez konkretnych powodów.

Nieregulowanie faktur – np. za druk gazety, co sprawiło, że należności urosły do kilku tysięcy złotych, mimo iż były wpływy na konto.

Wielotygodniowe nieinteresowanie się sprawami gazety, brak osobistego kontaktu, podejmowanie decyzji i ich odwoływanie. Słowem chaos, chaos, chaos.

W ostatnim czasie Pan Zdzisław Sarnicki, bez powiadamiania wspólnika, ogołocił biuro gazety ze sprzętów i komputerów, chcąc całkowicie zablokować pracę Kulisom Powiatu.

Ale my się tak łatwo nie poddamy. Teraz sprawa wkroczy na drogę sądową. Do czasu uregulowania spraw własnościowych, będziemy się ukazywać w internecie i na Facebooku.

Jednocześnie informujemy, że z powodu zarekwirowania przez Zdzisława Sarnickiego redakcyjnych komputerów, nie odpowiadamy za bezpieczeństwo znajdujących się na nich danych osobowych.

Wstecz Wirus jak tsunami
Dalej Historia dwóch drzew (z urzędami w tle)