Zainwestowaliśmy około 70 mln zł


Z Arturem Witkiem, prezesem spółki Wodociągi i Kanalizacja „Hydrokom” z Kluczborka, rozmawia Milena Zatylna. Niedawno odebrał pan Złoty Laur Umiejętności i Kompetencji w kategorii menadżer, lider społeczno-gospodarczy, przyznany przez Opolską Izbę Gospodarczą. Jest satysfakcja?

Ogromna, ale nie odbieram tego wyróżnienia jako nagrody indywidualnej, a uhonorowanie spółki, którą kieruję i ludzi, z którymi współpracuję. Nie dostałbym jej, gdyby nie pracownicy, bo jesteśmy zespołem, który pracuje na wspólny sukces.

Od siedemnastu lat jest pan prezesem kluczborskiego Hydrokomu. Obejmował pan spółkę w zupełnie innych realiach. Jakie zmiany przyniosły te lata?

Olbrzymie, wykonaliśmy mnóstwo pracy. Zmienił się zakres naszej działalności, sposób organizacji przedsiębiorstwa – tak naprawdę ulega on zmianie co pięć lat. Ale jedno, co się nie zmieniło, to nasza misja, którą staramy się budować, przekazywać i mieć w sobie, a mówi ona, że chcemy kreować świat przyjazny ludziom i dbać o środowisko naturalne, w jakim żyjemy. I cały czas wokół tego hasła się kręcimy. Kiedy w 2003 roku zostałem prezesem Hydrokomu, mieliśmy obiekty infrastruktury kanalizacyjnej głównie na terenie Kluczborka – oczyszczalnię ścieków i przepompownie. Teraz przez to, że w wielu wioskach została wybudowana kanalizacja sanitarna, przez to, że przejęliśmy gminę Byczyna i jesteśmy operatorem w gminie Lasowice Wielkie, to mamy około pół tysiąca przydomowych przepompowni ścieków na obszarze sześciuset kilometrów kwadratowych, około pół tysiąca sztuk przydomowych oczyszczalni ścieków, trzy duże oczyszczalnie – po jednej w każdej z gmin, w których działamy oraz sześć stacji uzdatniania wody. Urządzenia te, poza oczyszczalnią ścieków w Kluczborku i w Byczynie, są bezobsługowe. To pokazuje, jak daleko nastąpiły procesy automatyzacji. Nasza branża pod względem unowocześniania i dynamiki, jest jedną z najszybciej zmieniających się w Polsce. Te zmiany są możliwe między innymi dzięki środkom z Unii Europejskiej. Bez nich nie moglibyśmy realizować wielu z ważnych zadań, bo po prostu nie byłoby nas na nie stać.

Nie odbieram tego wyróżnienia jako nagrody indywidualnej, a uhonorowanie spółki i ludzi, którymi kieruję – mówi Artur Witek.

Ile spółka Hydrokom pozyskała i zainwestowała z pieniędzy unijnych?

Na inwestycje wydaliśmy w ciągu tych siedemnastu lat około siedemdziesiąt milionów złotych. Połowa tych środków pochodziła bezpośrednio lub pośrednio z Unii Europejskiej. Uważam, że te możliwości fantastycznie wykorzystaliśmy. Pięć lat temu zakończyliśmy modernizację stacji uzdatniania wody przy ulicy Strzeleckiej w Kluczborku, której proces technologiczny uzdatniania wody miał już sto lat. Zmodernizowaliśmy oczyszczalnię w Ligocie Dolnej, a także dobudowaliśmy tam nową część mechaniczną. Na te i kilka innych zadań wydaliśmy około trzydzieści pięć milionów złotych, z czego połowa pochodziła właśnie z Unii. Ponadto zmodernizowaliśmy i wybudowaliśmy szereg innych obiektów, głównie dzięki tym środkom i to spowodowało, że przeskoczyliśmy „do przyszłości”, jesteśmy piętnaście – dwadzieścia lat do przodu. Te przedsięwzięcia były realizowane dzięki pożyczkom preferencyjnym, także pośrednio pochodzącym z europejskiego budżetu. Śmiało mogę powiedzieć, że odkąd jestem prezesem Hydrokomu, około dwa miliony złotych co roku inwestowaliśmy. Daje to pokaźną kwotę.

A jaki jest stan infrastruktury technicznej?

Od siedmiu lat konsekwentnie każdego roku inwestujemy co najmniej pół miliona złotych w wymianę przyłączy i sieci wodociągowych, tam, gdzie jest to konieczne. Już widać efekt, bo mamy mniej nieprzewidzianych zdarzeń i awarii na infrastrukturze wodociągowej. Przerw w dostawie wody jest na pewno dużo mniej niż kiedyś. Zdarzają się jeszcze przypadki nagłych awarii, ale w mniejszej skali. Kiedyś mówiłem, że potrzebujemy około dwudziestu lat, aby mieć w pełni wymienione przyłącza, które będą miały nie więcej niż dwadzieściapięć lat. Jesteśmy coraz bliżej tego celu. To da nam gwarancję, że nic nieprzewidzianego się nie wydarzy. Natomiast sporo mamy zdarzeń na urządzeniach kanalizacyjnych, bo tych urządzeń jest dużo. Ale na szczęście mają one zasięg lokalny.

https://kosmopell.pl/

Jakie zadania Hydrokom teraz realizuje?

Zlikwidowaliśmy stację uzdatniania wody w Bogacicy i wybudowaliśmy przepompownię w Kraskowie. Dzięki temu mieszkańcy Bogacicy oraz sąsiednich wiosek mają dostarczaną wodę bezpośrednio z Kluczborka. Oprócz tego przejęliśmy na siebie budowę kanalizacji w Kujakowicach Dolnych i Górnych. Dokumentacja będzie w tym roku gotowa. Przystąpimy do budowy, kiedy będziemy mieli finansowanie na to przedsięwzięcie, które szacujemy na ponad dwadzieścia milionów złotych. Niestety, środków z Unii już pozyskać nie można na tego typu inwestycje, a nie mamy aż takich własnych pieniędzy, dlatego będziemy ubiegać się o pożyczki.

A plany na przyszłość?

Automatyzacja, informatyzacja, unowocześnianie. Mówiłem już o tym, że większość naszych obiektów jest bezobsługowa. Oprócz tego w tym roku pracownicy będą jeździć z tabletami i smartfonami, na urządzenia te będą odbierać informacje o tym, jakie zadania mają wykonać. Mogą w terenie otworzyć mapę, ściągnąć ją na urządzenie, nie muszą już przyjeżdżać specjalnie do firmy, szukać mapy w zasobach, przerysowywać jej. Najbliższe lata to będzie pogłębianie tych procesów, które mają ułatwić pracę. To jest możliwe, bo jeszcze nie wykorzystaliśmy całego potencjału. Za półtora roku, może za dwa, zakończymy projekt zdalnych odczytów wodomierzy w gminach Kluczbork i Byczyna. Inkasent nie będzie chodził od domu do domu. Przejedzie tylko samochodem, sczyta dane znajdujące się w chmurze, które wgrają się na tablet. Idealnie by było, gdyby nacisnąć enter, wygenerować faktury w formie elektronicznej i przesłać je od razu na maile klientów. Ale muszą się oni na to zgodzić. Dlatego mam apel, aby klienci akceptowali faktury w formie elektronicznej, byśmy nie musieli przysyłać ich pocztą. To obniży koszty, usprawni pracę, co bezpośrednio przełoży się na cenę wody. W 2021 roku, przy ustalaniu nowych taryf, będziemy chcieli wprowadzić promocje dla klientów, którzy będą odbierać faktury na pocztę elektroniczną. Dla nich będzie istotnie taniej.

W ubiegłym roku kilka miast w Polsce miało problem z niedoborem wody. Czy Kluczborkowi grozi takie niebezpieczeństwo?

Na szczęście nie. Mamy ujęcia głębinowe, czwartorzędowe, pochodzące z pokładów z Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Może nie są głębokie, bo zlokalizowane gdzieś między trzydziestym a sześćdziesiątym metrem, ale nie zaobserwowaliśmy przez ostanie lata, mimo suszy hydrologicznej, żeby poziom lustra wody opadał. Nie ma zagrożenia dla Kluczborka, jeśli chodzi o zasoby wody. Musimy jednak pamiętać, że jest ona dobrem, o które trzeba dbać i które trzeba oszczędzać.

Dziękuję za rozmowę.

Wstecz Foldery nie tylko dla turystów
Dalej Wszystko zaczyna się od rodziny