Stanie stacja meteorologiczna


Gmina chce postawić automatyczną stację meteorologiczną do monitoringu suszy rolniczej. Spotkanie z rolnikami w tej sprawie odbyło się w środę 22 stycznia.

Od kilku lat na naszych terenach miesiące letnie są bardzo suche. Ma to negatywny wpływ na plony. Co prawda rolnicy mają możliwość występowania z wnioskami o oszacowanie strat (w 2019 roku do gminy wpłynęło 287 takich wniosków), ale dokonuje się tego dopiero wtedy, gdy Instytut Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach (IUNG) uzna, że na danym terenie wystąpiła susza.
IUNG robi to na podstawie danych ze swoich stacji meteorologicznych. Rolnicy kwestionują wiarygodność danych z tych stacji dla naszych okolic. Wpłynął do mnie wniosek ustny, abyśmy na naszym terenie utworzyli stację meteorologiczną – mówiła na spotkaniu burmistrz Iwona Sobania. – Wtedy wyniki pomiarów byłyby bardziej wiarygodne. Jednak nie będą one jedynym wskaźnikiem tego, czy u nas występuje susza. Tutaj będzie brana pod uwagę średnia również z innych, najbliższych stacji meteorologicznych. Nasz punkt pomiarowy zwiększy dokładność tych pomiarów.
Budowa takiej stacji to koszt od 50 do 60 tysięcy złotych. Gmina chciałaby, aby powstała ona jeszcze przed żniwami. A to zależne jest m.in. od środków.

Zadzwonił do mnie pan Kielar, burmistrz Kluczborka, również zainteresowany powstaniem takiej stacji – kontynuowała Iwona Sobania. – Powiedział, że jeżeli byłaby odpowiednia lokalizacja i możliwość postawienia jej w pobliżu granicy pomiędzy gminami Byczyna i Kluczbork, wtedy kosztami powstania podzielilibyśmy się po połowie.
Lokalizacja takiej stacji obwarowana jest licznymi warunkami. W odległości do 30 m nie może być żadnych budowli, drzew, krzewów oraz upraw sztucznie zraszanych. Stacja musi być oddalona co najmniej 500 m od zwartej, wielopiętrowej zabudowy miasta (np. bloki mieszkalne), co najmniej 100 m od luźnej zabudowy i grupy drzew oraz co najmniej 300 m od parków, sadów, zagajników, lasów.
Właśnie lokalizacja stacji na terenie gminy spotkała się z największym zainteresowaniem zebranych na spotkaniu rolników. Wysunęli oni kilka propozycji, gdzie ją umieścić.
Kazimierz Morawiec, rolnik z Polanowic – Brzózek, zaproponował dwa miejsca. Pierwsze – w pobliżu studni na polu między Polanowicami a Kochłowicami należącym do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa i znajdującym się przy ścieżce rowerowej, drugie – również na polu należącym do KOWR-u, położonym przy drodze powiatowej gruntowej z Polanowic do Biskupic.

To jest akurat ten obszar, gdzie opady są bardzo małe – mówił Kazimierz Morawiec. – A ponadto znajdują się tam drogi umożliwiające dojazd do ewentualnych stacji. Bo nie postawimy tego komuś na środku pola, a potem będziemy po polu jeździć.
Ze względu na możliwość budowy stacji wspólnie z Kluczborkiem wzięto pod uwagę jeszcze jedną lokalizację. Tym razem zaproponowano pola znajdujące się w Biskupicach za szkołą w kierunku Sarnowa, a więc bliżej Kluczborka.
Lokalizacje te spotkały się z poparciem rolników.
EW

Wstecz By nikogo nie zostawić w potrzebie
Dalej To był Armagedon