Udana integracja pracowników gorzowskiego Ośrodka Kultury


MGOK znalazł się w gronie szesnastu samorządowych instytucji kultury z całego kraju, które wzięły udział w projekcie Narodowego Centrum Kultury pt.: „Zaproś nas do siebie”.

„Zaproś nas do siebie!” to projekt szkoleniowy Narodowego Centrum Kultury, który zakłada uczenie się m.in.: poprzez wymianę doświadczeń oraz budowanie relacji między uczestnikami.Niemal przez rok uczestnicy i uczestniczki pracowali nad wzmocnieniem komunikacji wewnętrznej oraz projektowaniem oferty programowej na nowy rok, w oparciu o lokalne dziedzictwo i współpracę z mieszkańcami – informuje Rafał Wiśniewski, dyrektor Narodowego Centrum Kultury.
W tym czasie pracownicy Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Gorzowie Śląskim uczestniczyli w warsztatach, wizytach studyjnych i spotkaniach z ekspertami.

Nim to jednak nastąpiło, musieliśmy przystąpić do projektu i przede wszystkim zakwalifikować się do niego – mówi Katarzyna Midura, dyrektorka Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury. – Zrobiliśmy zebranie całego zespołu, by podjął decyzję, czy chcemy w tym działaniu brać udział.
Głosy były podzielone. Jedni byli za, inni – kategorycznie na nie. Burzliwa dyskusja zdawała się nie mieć końca, tak jak i wybór potencjalnego koordynatora.

Wszyscy byli zmęczeni tą rozmową i przerażeni wyjazdami na drugi koniec Polski – wspomina dyrektorka. – Aż w końcu nasz kierownik hali Sławomir Kałwak podjął męską decyzję, że może być koordynatorem.

Zgodziłem się na odczepnego, nie wierzyłem jednak, że nasz wniosek przejdzie – dodaje Sławomir Kałwak, kierownik hali widowisko-sportowej, która działa pod egidą MGOK-u. – W końcu do projektu aplikują instytucje z całego kraju i tak naprawdę szanse dostania się do niego nie są zbyt wielkie.
Ku zdziwieniu wszystkich wniosek przeszedł.

Staraliśmy się przekonać oceniających, że nasz ośrodek, w skład którego wchodzą: dom kultury, biblioteka i hala, potrzebuje integracji – kontynuuje Katarzyna Midura. – A być może dodatkowo dobrą rolę odegrało nasze zespołowe zdjęcie, zrobione z przymrużeniem oka, przez burmistrza Artura Tomalę.
Pracownicy MGOK-u spędzili aż 300 godzin na wizytach studyjnych i warsztatach. Najdalej, bo w okolice Białegostoku, pojechała księgowa Dorota Negebauer. Instruktorka Dominika Grobelna była w Kielcach. Bibliotekarka ze Zdziechowic Justyna Keler stawiła się w Bytomiu. Kolejna bibliotekarka, z Uszyc, Izabela Czajkowska udała się do Wrocławia, a kierownik hali Sławomir Kałwak i pracownik techniczny MGOK-u Andrzej Helios z Radziejowic, do Warszawy.

To było bardzo ciekawe doświadczenie, zarówno jeśli chodzi o ludzi, jak i miejsca, w które nas zabierano, spora dawka inspiracji – opowiada bibliotekarka Izabela Czajkowska. – Szczególnie wspominam rejs po Odrze okraszony opowieściami związanymi z mijanymi obiektami oraz spacer po Parku Grabiszyńskim, który niegdyś był cmentarzem.
Z kolei bibliotekarka Justyna Keler odwiedziła Bytomskie Centrum Kultury „Becek” i schron w Miechowicach. Na pewno nie był to stracony czas, lecz okazja do poznania fantastycznych ludzi, z którymi wymieniała doświadczenia.

Okazało się, że wszyscy mamy te same problemy – dodaje Sławomir Kałwak. – I niestety wiążą się one z finansami. Budżety instytucji kulturalno-sportowych mają niskie nakłady i często stają przed trudnymi wyborami dotyczącymi organizacji podstawowych uroczystości.
Jakie są zyski pracowników MGOK-u z udziału w projekcie „Zaproś nas do siebie”?

Naprawdę zintegrowaliśmy się i to nie jest pusty slogan – podsumowuje Katarzyna Midura. – Po każdym takim wyjeździe spotykaliśmy się i dyskutowaliśmy np. o naszym mieście, albo wolontariacie. Dzięki temu wypracowaliśmy sobie model cotygodniowych spotkań zespołu. Wspólnie stworzyliśmy ofertę domu kultury, hali i bibliotek w myśl zasady, że więcej wcale nie znaczy lepiej. Korzyści z udziału w projekcie są ogromne i dziś każdy bez wahania raz jeszcze przystąpiłby do niego.
MK

Wstecz Słucha i inspiruje
Dalej Biblioteka ma się czym pochwalić