Gol na miarę stadionów świata


Kamil Jasina, napastnik OKS-u, wygrał plebiscyt na bramkę roku 2019.

Organizatorem plebiscytu był Opolski Związek Piłki Nożnej.Mieliśmy sporo materiału z meczów BS 4 ligi, który musiałby trafić na półki, a tak wyszła z tego całkiem fajna zabawa – mówi Tomasz Wąsiak, rzecznik OZPN.
Jak zapewniają organizatorzy, pięknych bramek na tym poziomie rozgrywek było bardzo wiele (pod uwagę brane były rudny wiosenna i jesienna). Ostatecznie jednak wybranych zostało 15. Internauci mogli głosować od początku grudnia do ostatniego dnia roku na ich zdaniem najpiękniejszego gola minionego sezonu.
W zabawie udział wzięło 750 osób, zasięg posta dotarł do blisko 22 tysięcy odbiorców, zaś sam film z propozycją goli obejrzało ponad 13 tysięcy użytkowników.
Prawie ¾ wszystkich głosów uzyskała bramka Kamila Jasiny, zdobyta przewrotką. Napastnik OKS-u strzelił ją 25 maja ubiegłego roku, podczas rundy rewanżowej sezonu 2028/2019, na boisku Victorii Chróścice.

To była moja druga bramka w tym meczu – opisuje Kamil Jasina, który na boisko wszedł w 73. min spotkania. – Pierwszą na 2:1 strzeliłem głową w pierwszym kontakcie z piłką. Ten drugi gol, który brał udział w plebiscycie, był na 4:1. Dostałem idealne podanie od Wojtka Hobera. Patrzyłem jak piłka leci i pomyślałem, że może jej sięgnę i udało się. Jeszcze kątem oka widziałem, jak wpada do bramki.
Już wtedy ten gol oceniany był mianem „stadiony świata”. A na dodatek miał ogromne znaczenie, bo oleśnianie ostatecznie wygrali z Victorią 4:1, co bardzo pomogło im w utrzymaniu.

Tej bramki pogratulowali mi nawet przeciwnicy – dodaje Kamil Jasina. – Można powiedzieć, że czekałem na nią całe życie. Dokładnie dwadzieścia dwa lata, bo tyle gram w OKS-ie.
Czy to był najpiękniejszy gol w karierze oleskiego napastnika, który wcześniej przez wiele lat grał w środku pomocy?

Fantastycznego gola strzeliłem też będąc w trampkarzach, ale tego nikt nie pamięta i poza tym nie zostało to nigdzie uwiecznione, więc się nie liczy – śmieje się Kamil Jasina.

MK

Wstecz Dostali podziękowania z dalekiej Australii
Dalej Kolarze szlifują formę w przełajach