Magda spełniła swoje marzenie


Magdalena Matusiak zdobyła brązowy medal mistrzostw świata w speed-ballu, które odbyły się we Francji. Jej klubowy kolega Jan Włóka był blisko podium – czterokrotnie zajmował 4. miejsce.

Mistrzostwa świata w speed-ballu rozgrywane były w dniach 26-27 października we francuskiej miejscowości Montauban. Wzięła w nich udział 7-osobowa reprezentacja Polski, w składzie której było dwoje reprezentantów Speed-ballu Rudniki – Magdalena Matusiak i Jan Włóka.Mieliśmy swoich zawodników na najważniejszej światowej imprezie po raz czwarty z rzędu – mówi Katarzyna Pawlaczyk, instruktorka rudnickiej sekcji.
Rudniczanie solidnie przygotowywali się do mistrzowskiego turnieju.

W okresie wakacji trenowaliśmy codziennie, po kilka godziny – tłumaczy pani Katarzyna. – To zaowocowało piętnastoma medalami mistrzostw Polski, w tym ośmioma złotymi. Chodziło więc o to, żeby podtrzymać formę z krajowej rywalizacji. Mieliśmy świadomość, że we Francji o medale może być trudno, bo dwa pierwsze miejsca od lat są rezerwowane dla Tunezji i Egiptu, absolutnych dominatorów w tej dyscyplinie. Do brązowych medali pretendowali gospodarze zawodów. W Polsce nie ma ona tak długich tradycji. My trenujemy dopiero od czterech lat.
Jako pierwszy wystartował Jan Włóka – w super solo U-18 zajął 4. miejsce. W ciągu czterech minut małą piłeczkę odbił 458 razy.

To nieco gorzej od rekordu życiowego, ale jeśli nawet by go poprawił, to i tak byłby czwarty – wyjaśnia Katarzyna Pawlaczyk.
Ta pozycja „prześladowała” w Montauban młodego rudniczanina.

W grze singlowej w meczu o 3. miejsce musiał uznać wyższość dysponującego znacznie lepszymi warunkami fizycznymi reprezentanta Tunezji, z którym przegrał także w zmaganiach grupowych – wspomina Katarzyna Pawlaczyk.

  • Czwarte miejsce Jan Włóka zajął również w mikście seniorów, w którym jego partnerską była Magdalena Matusiak.
  • Tym razem nasza para uległa Francuzom – tłumaczy instruktorka sekcji Speed-ball Rudniki.
    Na 4. pozycji Jan Włóka zakończył zmagania także w deblu seniorów – tu jego partnerem był Zbigniew Bizoń z Myślenic.
  • Jaś potwierdził, że należy do czołówki zawodników, a w kolejnych latach stać go będzie na medale – zauważa instruktorka.
    We Francji swoje sportowe marzenie spełniła Magdalena Matusiak.
  • Marzę o tym, żeby wrócić z Francji z medalem – mówiła przed wylotem nastolatka z Rudnik.
    W grze singlowej juniorek Magda zajęła w grupie 2. miejsce – za reprezentantką Egiptu – i wywalczyła awans do półfinału, w którym musiała uznać wyższość rywalki.
  • W meczu o brązowy medal rudniczanka wygrała dwa do zera z Francuzką – relacjonuje Katarzyna Pawlaczyk. – Ale o każdy mały punkt trzeba było naprawdę mocno powalczyć. Po zwycięskim pojedynku Magda nie potrafiła ukryć swojego szczęścia.
  • Ten medal zdobyłam dzięki setkom, a może i tysiącom godzin spędzonych na treningach – zauważa Magdalena Matusiak. – We Francji zdobyłam kolejne doświadczenia, które pomogą mi w drodze po następne sukcesy. Wierzę, że takie będą.
    Brązowy „krążek” Magdy był jednym z trzech, wywalczonych we Francji przez reprezentantów Polski. To drugi medal dla Rudnik w historii MŚ. W 2017 roku również brązowy – w sztafecie solo relay – wywalczyła Katarzyna Pawlaczyk.
    Start w MŚ dwójki zawodników był możliwy dzięki finansowemu wsparciu Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Rudnikach oraz rodziców.
    AS
Wstecz Dla genetycznych bliźniaków
Dalej Kluczbork górą na macie