Jest praca dla niepełnosprawnych


Już wkrótce rozpocznie działalność Zakład Aktywności Zawodowej przy ul. Pułaskiego. Na pracę w nim mogą liczyć osoby ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Nie muszą się one obawiać utraty rent i innych świadczeń.

Zakład Aktywności Zawodowej mieścić się będzie w budynku po byłej fabryce Fampra przy ul. Pułaskiego. Remont i przebudowa obiektu, finansowane z unijnych pieniędzy w ramach programu rewitalizacji miasta, są na ukończeniu. ZAZ rozpocznie działalność pod koniec grudnia – mówi Małgorzata Kwiring-Pondel, dyrektorka Środowiskowego Domu Samopomocy w Kluczborku i prezeska działającego przy nim Stowarzyszenia „Nadzieja”, które będzie placówkę prowadzić. – W pierwszym etapie pracę podejmie dwadzieścia osób ze znacznym i umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Tych drugich, zgodnie z przepisami, może być nie więcej niż trzydzieści procent zatrudnionych, co przy czteroosobowej kadrze daje osiem osób.
W ZAZ-ie powstaną dwie pracownie – krawiecka oraz uniwersalna.

W tej pierwszej będziemy wykonywać drobne prace krawieckie – na maszynach, ale także ręcznie – tłumaczy pani dyrektor. – Będziemy się skupiać na tym, co się nie opłaca w dużych firmach funkcjonujących na otwartym rynku. Natomiast w tej drugiej zajmować się będziemy pracami gospodarczymi i sprzątaniem. Nie wykluczamy rozszerzenia działalności.
Obecnie w województwie opolskim istnieją dwa ZAZ-y – w Opolu i Kędzierzynie-Koźlu. Północ Opolszczyzny była dotąd białą plamą, jeśli chodzi o tę działalność. Zabiegi, aby powstał ZAZ w Kluczborku, trwały kilka lat.

Kiedy wreszcie się udało, mamy problem z naborem osób, które w Zakładzie mogłyby pracować – informuje Małgorzata Kwiring-Pondel. – Nie mówią o uczestnikach ŚDS. Oni rwą się do pracy, ale o osobach z zewnątrz. Chętni są, ale boją się, że jeśli zaczną zarabiać, to utracą renty i 500 plus dla niepełnosprawnych. To niepotrzebne obawy. Konsultowaliśmy się z opolskim ZAZ-em, a także z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych i uzyskaliśmy zapewnienie, że dochód z ZAZ-u nie wlicza się ani do kwoty, którą rencista może dorobić, ani nie wykazuje się go przy innych świadczeniach dla niepełnosprawnych.
Wynika to ze specyfiki pracy w ZAZ-ie, która jest traktowana szczególnie – nie jako forma zarobkowania, a rehabilitacji zawodowej.

Dlatego w Zakładzie mogą podjąć pracę osoby, które w orzeczeniu o niepełnosprawności, mają napisane „praca żadna”, bo ZAZ w tę kategorię się wpisuje – tłumaczy Małgorzata Kwiring-Pondel. – Tutaj aktywizujemy się, przygotowujemy do tego, aby w przyszłości podjąć pracę w zakładzie pracy chronionej czy na otwartym rynku pracy. Taki jest cel ZAZ-u. Jest on po to, aby dowartościować osobę niepełnosprawną i udowodnić jej, że też potrafi, że może pracować i zarabiać. Ponadto osoba, która podejmie pracę w ZAZ-ie, polepszy sobie warunki życia, bo będzie płacić składki ZUS, dzięki którym może z renty przejść na emeryturę. Ponieważ pracowników ZAZ-u obejmuje kodeks pracy, należą się im nagrody jubileuszowe i odprawy.
Na razie w Zakładzie Aktywności Zawodowej w Kluczborku mogą podjąć pracę niepełnosprawni z powiatu kluczborskiego, ale w dalszych etapach również z powiatów ościennych.
Osoby zainteresowane mogą kontaktować się z ŚDS-em osobiście w jego siedzibie w Kluczborku przy ul. Zamkowej 6 lub telefonicznie (77 418 76 13) od poniedziałku do piątku w godzinach 8:00-15:00.

MZ

Wstecz OIOM „zagrał” w filmie
Dalej Dla genetycznych bliźniaków