Wyczarowywali istne delikatesy


Co to jest kuchnia molekularna oraz jak przygotować „ziemię jadalną”, galaretkę ze świeżego ananasa i espumę z czarnej porzeczki? Tego można było się dowiedzieć m.in. podczas turnieju kulinarnego zorganizowanego przez Warsztaty Terapii Zajęciowej w Uszycach.

Przedstawiciele Warsztatów Terapii Zajęciowej w Uszycach.

Turniej odbył się w czwartek 10 października i przebiegał pod hasłem „MasterChef molekularne zmagania z kuchnią XXI wieku”. Przystąpiło do niego jedenaście drużyn, reprezentujących placówki zajmujące się terapią zajęciową osób niepełnosprawnych. Taka terapia jest formą rehabilitacji mającą za zadanie usprawnienie psychiczne i fizyczne jej uczestników.
Turniej rozpoczął się prezentacją przyrządzania deseru według zasad kuchni molekularnej, zwanej również nowoczesną. Kuchnia ta wykorzystuje wiedzę o chemicznych i fizycznych właściwościach produktów. Dzięki temu uzyskuje się oczekiwany smak bez sztucznych barwników, konserwantów, zagęszczaczy.
Prezentację przygotowali Mateusz Doskocz, szef kuchni hotelu Spałka w Kluczborku i Kamil Onyśków, kucharz w tym hotelu. Przez około pół godziny publiczność czuła się niczym w pracowni średniowiecznych alchemików. Wylatujące z naczyń i snujące się nad stołem kłęby pary potęgowały to wrażenie. Deser zrobiliśmy z ananasa, porzeczki i czekolady – wyjaśnia Mateusz Doskocz. – Jednak przedstawiliśmy znane smaki w innej formie. Ananasa podaliśmy w formie galaretki robionej na agarze. Agar zastąpił żelatynę, która nie łączy się z ananasem. Porzeczkę przyrządziliśmy w formie espumy, czyli sosu, a właściwie pianki napowietrzonej tlenkiem azotu. Natomiast z czekolady zrobiliśmy „ziemię jadalną”.

Prezentację kuchni molekularnej przeprowadzili (od lewej) Mateusz Doskocz i Kamil Onyśków.


Po prezentacji rozpoczęły się turniejowe zmagania. W ich trakcie uczestnicy odbyli kulinarną podróż po świecie. W pierwszej konkurencji robili sałatkę meksykańską, w drugiej – paprykę faszerowaną po grecku, w trzeciej – włoskie szaszłyki na zimno, a w czwartej – powszechnie uznanej za najtrudniejszą, przygotowywali sushi. Każde zadanie uczestnicy wykonywali z wielkim zaangażowaniem, choć często było to dla nich duże wyzwanie.
Po każdym zadaniu do pracy przystępowała komisja konkursowa. W jej skład wchodzili: Barbara Famuła – dietetyczka z Lublińca, Elżbieta Hadaś – dyrektorka Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Oleśnie i Małgorzata Dutka-Giza – fizjoterapeutka, instruktorka WTZ w Uszycach. Jurorki miały niesamowicie twardy orzech do zgryzienia. Oceniały głównie smak, ale również estetykę przygotowanych potraw.

Po każdej konkurencji komisja oceniała przygotowane potrawy.


Po czterech konkurencjach okazało się, że najwięcej punktów (po 40) uzyskały drużyny ze Środowiskowego Domu Samopomocy w Sowczycach i Warsztatów Terapii Zajęciowej w Oleśnie. Konieczna była dogrywka. Były nią rzuty ziemniakiem do kosza. Po trzech rundach zwycięsko z niej wyszła ekipa z Sowczyc. Było to już jej czwarte z rzędu zwycięstwo w uszyckim turnieju. Zespół występował w składzie: Maria Jabcoń, Paweł Gladis i Bartłomiej Schneider.

Zwycięska drużyna z Sowczyc (od prawej): Maria Jabcoń, Bartłomiej Schneider i Paweł Gladis.

Po każdym zwycięstwie jest wielka radość, że znów nam się udało – cieszy się Maria Jabcoń, siła napędowa drużyny. – Spotkanie potraktowaliśmy jako zabawę i integrację. Poznajemy się tu wzajemnie. Gdybyśmy turniej potraktowali jak typową rywalizację, mogłoby być różnie – pojawiłyby się emocje, stres.
Drugie miejsce oczywiście zajęła drużyna z Olesna, a trzecie – podopieczni Szkoły Przysposabiającej do Pracy z Praszki.
Pozostali sklasyfikowani zostali ex aequo na czwartym miejscu. Były to ekipy: ŚDS z Gany, SPdP z Uszyc oraz WTZ z Brzegu, Kluczborka, Lewina Brzeskiego, Olesna, Opola, Uszyc i Zawadzkiego.
Wszystkie drużyny otrzymały nagrody ufundowane przez sponsorów zaprzyjaźnionych z uszycką placówką. Dodatkowo każdy uczestnik spotkania otrzymał upominek wykonany przez podopiecznych WTZ z Uszyc.
Spotkanie zakończyło się wspólnym obiadem.

Przyjeżdżamy tu od 2013 roku – mówi Ewa Hadam, opiekunka i terapeutka ŚDS w Sowczycach. – Nasi uczniowie zawiązują tu nowe przyjaźnie. Potem bardzo chętnie wracają w to miejsce.

Z zaprzyjaźnionymi placówkami spotykamy się kilka razy w roku – podkreśla Sandra Kubacka-Staś, kierowniczka WTZ w Uszycach. – Lewin Brzeski zaprasza nas na turniej piłki nożnej, Brzeg na festiwal piosenki. My od lat zapraszamy na MasterChefa. Cieszę się, że placówki przyjeżdżają do nas i chcą się bawić. W ten sposób integrujemy się, wymieniamy doświadczenia. Z dzisiejszego konkursu jestem bardzo zadowolona.
Na spotkaniu obecny był także burmistrz Artur Tomala.
Elżbieta Wodecka

Wstecz Z paszportem przechodzili przez granicę
Dalej Ich gospodarstwo jest superbezpieczne