Piętnaście dobrych lat w Unii


Można powiedzieć, że piętnastolecie przynależności Polski do Unii Europejskiej, to lata obfite w dobre zmiany i sukcesy dla wiosek w powiatach kluczborskim i oleskim. Co zmieniło się na plus, mówią liderzy dziesięciu z nich.

Chocianowice (gm. Lasowice Wielkie): Stawiają na sport
Sołtys Gabriela Koj: – W naszej wsi bardzo dużo zmieniło się dzięki Unii Europejskiej. Powstała przede wszystkim baza sportowa. LZS zyskał siedzibę z prawdziwego zdarzenia, zawodnicy mają zaplecze, mają szatnie, a wioska ma świetlicę. Jest gdzie się spotykać, organizować imprezy, integrować się. Co tydzień w świetlicy na zajęciach z animatorką spotykają się nasze chocianowickie seniorki. Oprócz tego mamy pomieszczenie gospodarcze, gdzie można trzymać sołeckie sprzęty i narzędzia – wcześniej mieszkańcy grzecznościowo przechowywali je na swoich posesjach.
Niedawno – również dzięki pieniądzom unijnym – Chocianowice zyskały boisko wielofunkcyjne, na którym można grać w tenisa ziemnego, siatkówkę i koszykówkę. Jest ono oświetlone i gra toczy się do późnych godzin nocnych. Obowiązuje nawet kilkudniowa kolejna, by móc z niego skorzystać. Boisko to był strzał w dziesiątkę – mówi pani sołtys. – Teraz trwają starania, by obok niego powstało kolejne ze sztuczną nawierzchnią. Oczywiście mamy kolejne plany i marzenia na wykorzystanie unijnych funduszy – chcielibyśmy, aby w naszej wsi powstał plac zabaw dla najmłodszych z prawdziwego zdarzenia. Bo dla wszystkich grup mieszkańców są atrakcje, tylko nasi milusińscy są pokrzywdzeni.
Jak oblicza pani Gabriela, Unia zainwestowała w Chocianowice kilkaset tysięcy złotych.

Postarały się o to poprzednie rady sołeckie, nasi radni, pan wójt i gmina – wyjaśnia. – Wysoka jakość życia przekłada się też na inne dziedziny. Ludzie chcą mieszkać w naszej wsi, są nowe rodziny, wiele z nich z dziećmi, trudno już u nas kupić działkę budowlaną. Chocianowice są atrakcyjne jako miejsce do życia.
Bąków (gm. Kluczbork): Truskawkowa wieś
Angelika Japińska, prezes Stowarzyszenia Odnowy Wsi Bąków (gm. Kluczbork): – Nasze sołectwo jako jedno z pierwszych przystąpiło do programu Odnowy Wsi, bo już w 1997 roku. Od tego czasu wiele się zmieniło. Został rozbudowany i wyremontowany Wiejski Dom Kultury, powstał jako jeden z pierwszych drewniany plac zabaw, który z roku na rok udoskonalamy i rozbudowujemy oraz plenerowa szachownica z ławeczkami. W 2004 roku powstało nasze stowarzyszenie i też zaczęło pozyskiwać środki na różne działania, mające na celu poprawę wizerunku wsi, czy integracje i aktywizację mieszkańców. Aktualnie kładziemy duży nacisk na rozwój wsi tematycznej jaką jest „Bąków- Truskawkowa wieś”. Z pozyskanych środków udało się zorganizować gry terenowe, questy i geocaching, stworzyć „Mini centrum truskawkowe” w centrum wsi, której główną atrakcją jest ścieżka zmysłów (bosa trasa i ogród sensoryczny). Mamy tablice informacyjne, witacz, monidło, przy którym można robić pamiątkowe zdjęcia, różnego rodzaju ulotki i gadżety oraz komiks stworzony podczas zajęć pt.: „Bąków oczami dzieci”. Wraz z nową sołtys i radną, Justyną Ślusarczyk, planujemy zmodernizować i unowocześnić nasz plac zabaw. W głowie mamy wiele pomysłów i planów.
Pawłowice (gm. Gorzów Śl.): Powstała prawdziwa perełka
Jeszcze 10 lat temu Pawłowice były zwykłą prowincjonalną wsią, która niczym szczególnym się nie wyróżniała. Dziś można o niej powiedzieć, że to perełka. A stała się nią dzięki unijnym środkom -pozyskanym zarówno przez miejscowe Stowarzyszenie, jak i przedsiębiorców, którzy wyremontowali pałac – powstał w nim hotel i restauracja, a popegeerowskie zniszczone obiekty zastąpił nowoczesny dom seniora oraz kaplica.

Dzięki pieniądzom z Unii Europejskiej nasza miejscowość bardzo się zmieniła – mówi Małgorzata Gambka, skarbniczka Stowarzyszenia Rozwoju i Odnowy Wsi Pawłowice. – Nasze Stowarzyszenie zrealizowało projekty o wartości prawie pół miliona złotych. Zaczynaliśmy od przedsięwzięć niewielkich, projektów o wartości kilku czy kilkudziesięciu tysięcy złotych. – Później przyszedł czas na większe przedsięwzięcia.
Dzięki środkom zdobytym z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich w Pawłowicach powstała przepiękna sala wiejska z biblioteką, świetlicą z dostępem do internetu, gdzie można pograć w bilard czy tenisa stołowego, a także są organizowane imprezy okolicznościowe. Remont obiektu kosztował 220 tys. zł, a pozyskane środki to 163 tys.

Ten budynek był kiedyś zupełnie zrujnowany, wręcz straszył – dodaje Krystyna Płatek. – Teraz to nasz powód do dumy.
Oprócz tego w Pawłowicach powstało Centrum Małej Infrastruktury Turystycznej z siłownią zewnętrzną i placem zabaw.

To z projektów inwestycyjnych, natomiast realizowaliśmy też wiele działań edukacyjnych czy kulturalnych – opowiadają panie. – Dzięki nim Pawłowice są słynne nie tylko w powiecie oleskim, ale w całym województwie, a nawet w kraju.
To przede wszystkim odbywający się już od ośmiu lat w miejscowym pałacu Octoberfest, ale także ogólnopolskie gale orkiestr mundurowych czy festiwal piosenki religijnej.
Janówka (gm. Byczyna): Mamy teraz fajny obiekt
Remigiusz Dudek, sołtys Janówki: – W ramach działania „Odnowa i rozwój wsi”, Ochotnicza Straż Pożarna realizowała projekt dofinansowany z funduszy europejskich. Zobowiązała się do stworzenia „Ośrodka wiedzy przyrodniczej we wsi Miechowa”. Powstał on w oparciu o naszą wiejską świetlicę. Świetlica znajduje się już na gruntach Miechowej. My jako straż mamy umowę użyczenia tego gruntu wraz z budynkami. Ociepliliśmy budynek wraz z poddaszem, wymieniliśmy okna i drzwi, przebudowaliśmy pomieszczenia – przenieśliśmy kuchnię, pod sceną powstały toalety, odświeżyliśmy ściany. Powstała salka komputerowa. Uzupełniliśmy również wyposażenie. Zbudowany i wyposażony został plac zabaw, boisko wielofunkcyjne o sztucznej nawierzchni i oczyszczalnia biologiczna przy świetlicy. Całkowity koszt wyniósł 535 434,26 zł. W tym dofinansowanie z funduszy europejskich to 369 661,77 zł. Różnica między tymi kwotami stanowiła nasz wkład własny. Na ten cel uzyskaliśmy pożyczkę z Urzędu Miejskiego, która została nam umorzona po rozliczeniu projektu. Nie powiem, że projekt zgrał wioskę, bo zgrani byliśmy zawsze, ale na pewno mamy teraz fajny obiekt, do którego nie wstydzimy się zapraszać gości. Organizuje się tu bardzo dużo imprez: wieczorki taneczne, andrzejki, zabawy karnawałowe, Dzień Kobiet, festyny integracyjne, biesiady, osiemnastki, jubileusze, a nawet wesela. W tym roku urządziliśmy tu Gminny Dzień Strażaka. Świetlica służy nam też jako miejsce modlitwy za zmarłych mieszkańców. A poza tym, jak się coś raz i drugi udaje, to dostaje się kopa do roboty i można dalej działać. W przyszłości chcemy doposażyć kuchnię i odnowić podłogę w świetlicy, a salkę komputerową przekształcić w miejsce spotkań w mniejszym gronie.
Kostów (gm. Byczyna): Małe omnibusy
Rozmowa z Jakubem Golińskim, społecznikiem, byłym dyrektorem Publicznej Szkoły Podstawowej w Kostowie w latach 2011 – 2014:

Kiedy był pan dyrektorem szkoły, realizowała ona kilka projektów finansowanych ze środków unijnych. Jednym z nich był „Mały Omnibus”…

Projekt przygotowało Byczyńskie Stowarzyszenie Oświatowe „Tarcza”, które jest organem prowadzącym szkołę w Kostowie. Realizowany był w roku szkolnym 2012/2013. Projekt skierowany był do czterdzieściorga uczniów klas I-VI.

Co w ramach tego projektu uczniom oferowano?

Zajęcia dydaktyczno-wyrównawcze z języka polskiego i matematyki, wsparcie psychologiczno- pedagogiczne oraz zajęcia rozwijające pasje, zainteresowania i talenty uczniów.
W jaki sposób realizowane było to ostatnie zadanie?

Zorganizowaliśmy dodatkowe lekcje języka angielskiego, zajęcia wokalno-taneczne, przyrodniczo -doświadczalne, dziennikarsko-informatyczne, plastyczne, matematyczne i poprawnej polszczyzny. Odbyły się również wycieczki do Warszawy i planetarium w Chorzowie.

Czy w ramach tego projektu wzbogaciła się również szkoła?

Tak, ponieważ mogliśmy kupić zestawy doświadczalne z różnych przedmiotów, laptop, rzutnik, radiomagnetofon, tablicę interaktywną i inne niezbędne materiały.

Ile kosztowała realizacja tego projektu?

Stowarzyszenie pozyskało na ten cel 100 629 zł. Projekt był w stu procentach finansowany ze środków unijnych. Szkoła nie ponosiła żadnych dodatkowych kosztów. Nie było tu wkładu własnego.

Jakie jeszcze projekty unijne realizowała szkoła w Kostowie?

Były jeszcze trzy projekty: „Mówię słowo rzecz prawdziwa”, „Szkoła na medal” i „Gimnazjum z klasą”. Wszystkie one łącznie z „Małym Omnibusem” tworzyły zwartą całość. W ich ramach zrealizowaliśmy m.in. program dydaktyczny „Szlakiem stolic Polski”. Oprócz Warszawy uczniowie pojechali do Gniezna i Krakowa. Poza zwiedzaniem stolicy mieli okazję być również we Wrocławiu.

Co dała realizacja tych projektów?

Wspomogły one proces dydaktyczno-wychowawczy szkoły, a dzieciom umożliwiły udział w dodatkowych, bezpłatnych zajęciach pozalekcyjnych i pozaszkolnych. Dzięki tym projektom można było zorganizować bardzo ciekawe zajęcia, nie wydając środków z dotacji, którą szkoła dostaje z budżetu gminy na realizację procesu kształcenia. Frekwencja na tych zajęciach była bardzo duża.
Skałągi (gm. Wołczyn): Lepsze i aktywne życie
Rozmowa z Jolantą Schatt, przedstawicielką Stowarzyszenia Rozwoju i Odnowy Wsi Skałągi przy Radzie Sołeckiej w Skałągach

Co robicie jako sołectwo Skałągi, żeby wykorzystywać środki unijne?

W 2007 roku przystąpiliśmy do Programu Odnowy Wsi. Następnie zawiązaliśmy Stowarzyszenie Rozwoju i Odnowy Wsi Skałągi przy Radzie Sołeckiej w Skałągach, które skupia przedstawicieli wszystkich organizacji działających na wsi. Biorą oni udział w warsztatach, wyjazdach studyjnych organizowanych przez Urząd Marszałkowski współpracujemy z LGD Dolina Stobrawy poprzez uczestnictwo w szkołach liderów, animatorów wiejskich oraz wyjazdach i warsztatach. Sami również pozyskujemy środki unijne.

Jakie wsparcie otrzymaliście za pośrednictwem gminy Wołczyn ze środków unijnych?

W 2009 roku był to remont ulicy Parkowej, koszt z dofinansowaniem unijnym wyniósł ponad 800 tys. zł. W 2010r. przebudowana została świetlica wiejska, dobudowano zaplecze kuchenne. Kosztowało to ponad 550 tys zł plus wyposażenie kuchni – 82 tys. złotych. Z kolei w 2013 roku odbyła się rewitalizacja parku zabytkowego za 330 tys zł. Natomiast w 2018 roku wykonana została kanalizacja wsi za około 4 mln.
W jakim stopniu te zadania poprawiły jakość życia mieszkańców?

Nie tylko poprawiły warunki życia, wzmocniły również tożsamość i zachęciły mieszkańców do aktywnego uczestnictwa w życiu wsi. Na uwagę zasługuje najbardziej atrakcyjne miejsce w sołectwie. Jest nim położony w centrum wsi park ze stawami, to teren spotkań i wypoczynku mieszkańców oraz odwiedzających go turystów.

A jakie macie plany związane z wykorzystaniem środków unijnych?

Potrzeb jest wiele: wyasfaltowanie ulic, stworzenie ścieżki edukacyjnej, odgruzowanie ruin pałacu, wykonanie altany w parku, modernizacja placu zabaw, wykonanie siłowni zewnętrznej, kontynuacja bioróżnorodności w parku oraz zagospodarowanie terenu wokół sali wiejskiej.
Strojec (gm. Praszka): Dużo i różnorodnie
Włodzimierz Stochniałek, sołtys i prezes Stowarzyszenia Wspólnota Stradziec: – W ostatnich latach złożyliśmy i rozliczyliśmy dziesięć wniosków na unijne dofinansowanie, a pieniądze zdobywaliśmy z Lokalnej Grupy Działania „Górna Prosna”. Ogólna kwota to 160 tysięcy złotych. Pod tym względem byliśmy liderem. Dofinansowanych zostało pięć Strojeckich Majówek – imprezy, która szeroko wyszła poza sołectwo. Z tych środków zorganizowaliśmy także biesiadę „Wesele na wsi”, przypominającą dawne obrzędy weselne. Zrealizowany został wniosek polegający na skatalogowaniu krzyży przydrożnych na terenie parafii Strojec. Chcieliśmy je również odnowić, ale ze względu na nieuregulowane sprawy związane z własnością gruntów, na razie się nam to nie udało. Obok Sołeckiego Centrum Sportu i Rekreacji, największej inwestycji z unijnym wsparciem, które jest wizytówką wsi, a była realizowane przez gminę Praszka, powstały boiska do siatkówki i tenisa. Przy remizie strażackiej urządzono wielofunkcyjny plac sportowo-rekreacyjny z boiskiem do koszykówki. Co w planach? Chcielibyśmy przy boisku sportowym zrobić małą scenę na nasze festyny i zamontować piłkochwyty, zrobić miejsce do siatkówki plażowej, zaś w parku ustawić kilka altan, które służyłyby mieszkańcom i chroniły przed słońcem lub deszczem. Myślimy o parkingu przy kościele.
Uszyce (gm. Gorzów Śl.): Spełniają się marzenia
Bożena Zajączkowska, prezeska Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Uszyckiej: – Trochę trudno pisało się wnioski o unijne pieniądze, ale warto było. Podjęliśmy się tego, bo pieniążki kusiły, a były znacznie większe, niż te z projektów grantowych. Z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich pozyskaliśmy dofinansowanie na projekt „Trafić do celu – oznakowanie turystyczne miejscowości Uszyce”. Nasza wieś jest rozproszona, nie ma zwartej zabudowy i bywało, że karetki „błądziły” zanim dojechały we właściwe miejsce. Wykonane zostały więc tabliczki kierunkowe. A że mamy kilka atrakcji – kościół, zamek – zrobiliśmy specjalne tablice informacyjne o nich z mapą Uszyc, a także dwa witacze, czyli tablice witające i żegnające przybyszów. Projekt był o wartości 31 tysięcy złotych. Już wiemy, że w tym roku wieś dostanie kolejne dofinansowanie. Tym razem na wykonanie klimatyzacji w remizie Ochotniczej Straży Pożarnej. Projekt pozytywnie przeszedł ocenę formalną i merytoryczną i jest już w Urzędzie Marszałkowskim. Koszt zadania to 51 tysięcy, a dofinansowanie wyniesie dziewięćdziesiąt procent. Założonych zostanie sześć klimatyzatorów w głównej sali Domu Ludowo Strażackiego, w której organizowanych jest wiele imprez. Mamy kolejne marzenia i plany. Jednym z nich jest siłowania zewnętrzna.
Bodzanowice (gm. Olesno): Dla dzieci i sportowców
Irena Hadasik, lokalna liderka i radna gminy: – Między innymi dzięki pieniądzom unijnym w każde wakacje w latach 2013-2017 organizowaliśmy dwutygodniowe półkolonie dla pięćdziesięciu dzieci . Ponadto z funduszy z Brukseli zbudowane zostało również wielofunkcyjne boisko w Bodzanowicach. Można na nim grać w siatkówkę, koszykówkę, piłkę nożną, piłkę ręczną oraz tenis ziemny. W przyszłości planujemy pozyskać pieniądze na obóz sportowy lub zajęcia dla młodych piłkarzy nowo utworzonego klubu piłkarskiego KS Bodzanowice.
Łomnica (gm. Olesno): Plac zabaw i siłownia
Klaudiusz Małek, lokalny społecznik i radny gminy: – Dzięki unijnym środkom udało się zbudować plac zabaw i siłownię zewnętrzną. Zmodernizowano również wiele dróg lokalnych. W przyszłości chcielibyśmy wybudować dalszą część ścieżki rowerowej na trasie Łomnica-Sowczyce-Grodzisko, wzdłuż drogi krajowej nr 11. EW, AS, MZ, DP, WD

Wstecz Żłobek pomieści wszystkie dzieci
Dalej Rusza komunikacja