Dorośli śmiecą, dzieci sprzątają


W piątek 20 września uczniowie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego z Lasowic Wielkich oraz Publicznej Szkoły Podstawowej z Kluczborka włączyli się w akcję „Razem sprzątamy polskie lasy”. Jej organizatorem na naszym terenie było Nadleśnictwo Kluczbork.

Z lasowickiego Zespołu Szkolno-Przedszkolnego do akcji sprzątania lasu wyruszyły cztery klasy – dwie piąte i po jednej szóstej oraz siódmej. Zdecydowaliśmy się wziąć udział w tym przedsięwzięciu, bo inicjatywa jest potrzeba i pożyteczna – informowała nauczycielka Barbara Zadrożna-Konstańczyk, która opiekowała się uczniami razem z Olgą Turkiewicz i Sławomirem Napierałą. – Co roku staramy się uczestniczyć w sprzątaniu świata.
Nim uczniowie ruszyli na poszukiwanie śmieci, w ideę akcji „Razem sprzątamy polskie lasy” wprowadził ich Grzegorz Wojtowicz, leśniczy z Leśnictwa Jasienie.

Aż cztery klasy ze szkoły w Lasowicach Wielkich wzięły udział w akcji sprzątania.

20 września ma miejsce akcja sprzątania świata i w związku z tym prezydent Andrzej Duda zaproponował, abyśmy tego dnia posprzątali nasze polskie lasy – mówił leśniczy. – Mamy fajne lasy, przybywa ich, powstają ścieżki edukacyjne, ścieżki rowerowe, wiaty, miejsca widokowe. To wszystko staramy się tworzyć i udostępniać, bo las jest dla wszystkich. Ale mamy kłopot, gdyż nie umiemy uporać się ze śmieciami, które w lasach pozostawiają ludzie.
Jak tłumaczył Grzegorz Wojtowicz, jeden papierek potrafi się rozkładać do 24 tygodni, puszka aluminiowa od stu do dwustu lat, szkło nawet pięćset lat, karton po mleku pięć lat.

Uczniowie z Kluczborka wyruszyli na porządki wyposażeni nie tylko w worki, ale także w miotły.

Śmieci nie tylko las szpecą, ale także stwarzają niebezpieczeństwo – informował leśniczy. – Bo worki foliowe są niebezpieczne dla zwierząt, a odpady stwarzają zagrożenie pożarowe, potrafią skazić glebę i wodę. Ponadto zniechęcają też do spacerów po lesie.
W ubiegłym roku Lasy Państwowe wydały prawie 20 milionów złotych na sprzątanie lasów.

Sprzątamy my, pracownicy, sprzątają zakłady usług leśnych, organizacje i szkoły czasem nam pomagają – relacjonował. – Jeśliby wyobrazić sobie tę ilość śmieci, które zostały z lasu wywiezione tylko w ubiegłym roku, to mniej więcej zajęłyby tysiąc wagonów kolejowych. Ale problem jest nadal.
Następnie uczniowie wyposażeni w rękawice i worki ruszyli na wielkie sprzątanie. Do zadania podeszli bardzo poważnie, bo w mig zapełnili worki przygotowane przez leśniczego.

Jestem bardzo mile zaskoczony – podsumowywał Grzegorz Wojtowicz. – Nie spodziewałem się, że dzieci i młodzież z takim zaangażowaniem podejdą do zadania. Nikt się nie obijał, nikt sobie nie folgował.
Z efektów akcji zadowoleni byli także uczniowie.

Bardzo się cieszę, że mogłam wziąć udział w tak pożytecznym przedsięwzięciu – mówiła Ania Kaliciak. – Raziło mnie to, kiedy jechałam rowerem i widziałam rowy pełne śmieci. Nieraz chciałam iść je pozbierać, ale samemu to nie jest to co całą grupą. Dziś śmieci trafiało się sporo. Były papierki, dużo puszek, butelek plastikowych, ale też… fotel.

Teraz będziemy zwracać uwagę dorosłym, aby nie wyrzucali śmieci do lasu, bo wiemy, ile trudu kosztuje ich pozbieranie – stwierdzili Kordian Nowak i Izabela Przyklenk.
W ramach podziękowania za pomoc, Nadleśnictwo Kluczbork przygotowało dla uczniów grilla nad malowniczym Czarnym Stawem w Lasowicach Małych.
W akcji wzięli też udział uczniowie klas Va i VIa z Publicznej Szkoły Podstawowej w Kluczborku pod nadzorem nauczycielek Anety Drozdy i Magdaleny Rotter.

Dowiedzieliśmy się z niej z „Kulis Powiatu” i postanowiliśmy dołączyć – opowiadała Aneta Drozda. – Pod opieką leśniczego Marka Czapora sprzątaliśmy las w Bąkowie.
Tu również efektem były worki pełne odpadów.

Brak mi słów, że jest tak dużo śmieci – mówiła Zuzia Tetelmajer. – Znalazłam między innymi opakowania z McDonalda, który jest oddalony o sześćdziesiąt kilometrów. Były też radia, opony, buty, spodnie, olbrzymia ilość plastikowych butelek.

Jestem bardzo zły, że ludzie wyrzucają tyle śmieci do lasu – dodał Miłosz Orłowski. – Bardzo mnie niepokoi, że tak śmiecą.

To rzeczywiście smutne, że lasy są tak zaśmiecane – mówił Piotr Niewiejski. – Powinno się jeszcze więcej organizować takich akcji.
MZ

Wstecz Magia w Chałpce Starzików
Dalej Żłobek pomieści wszystkie dzieci