Wandale na cmentarzu


Nieznani sprawcy zniszczyli dwa pomniki na miejscowym cmentarzu parafialnym. Na obu – jako jedynych – napisy były w języku niemieckim. Mieszkańcy są zszokowani tym, co się wydarzyło.

Incydent miał miejsce w nocy z niedzieli na poniedziałek 28/29 lipca.W poniedziałek po południu mieliśmy posiedzenie zarządu naszego DFK – mówi Ireneusz Wieczorek, od 5 lat szef 76-osobowego koła Mniejszości Niemieckiej w Uszycach, do którego należy też kilka osób ze Zdziechowic. – W pewnym momencie przyszła jedna z mieszkanek i powiedziała, że na cmentarzu są przewrócone dwie tablice nagrobne. Przerwaliśmy zebranie, pojechaliśmy na cmentarz, a po tym, co zobaczyliśmy, zgłosiliśmy sprawę na policję w Praszce.
Zniszczony został grób Petera Loske oraz jego matki. Na obu – oddalonych od siebie góra o dwa metry – znajdowały się napisy w języku niemieckim.

Widok był dla nas szokiem – mówi Ireneusz Wieczorek. – Jedna tablica była przewrócona na ziemię, druga na mogiłę. Na szczęście żadna z nich w wyniku upadku nie pękła. Kilka dni później ktoś podniósł tablicę z ziemi i położył na grobie.
Pomnik Petera Loske stał na uszyckim cmentarzu od 92 lat, jego matki nieco dłużej.

I do tej pory nikomu nie przeszkadzały – kontynuuje przewodniczący DFK. – Dzieci z naszej szkoły przed świętem zmarłych zawsze je porządkowały. My, jako mniejszość, szykowaliśmy się do ich odnowienia. Od stycznia wśród naszych członków rozprowadzaliśmy specjalne cegiełki na ten cel. Za część zebranych pieniędzy wykonaliśmy w Oleśnie tablicę w języku polskim i niemiecki, która informowała o tym, kim był Peter Loske. A był – jak na tamte czasy – osobą znaczącą, zasłużoną dla Uszyc. Tym bardziej szokuje nas to, co się wydarzyło.
Peter Loske urodził się 2 lipca 1884 roku w Mettendorf. Od 1901 do 1904 roku uczył się w seminarium dla nauczycieli w Białej, po ukończeniu którego pracował w Komprachcicach. Do Uszyc trafił w 1907 roku i uczył do 1927 roku.

Był również organistą, kantorem, urzędnikiem stanu cywilnego oraz nauczycielem religii w Wojsławicach i Borkach – dodaje Ireneusz Wieczorek. – Może, gdyby sprawca wiedział o tym, to by tak nie postąpił?
Peter Loske zmarł w Uszycach 29 lipca 1927 roku.

Jak widać, jego pomnik został zniszczony w rocznicę śmierci – zauważa przewodniczący DFK. – Brakuje mi słów na to wszystko.
Wydarzenie jest szeroko komentowane we wsi.

To nie mógł być przypadek – mówi proszący o anonimowość mężczyzna. – Ktoś powiedział, że to może wiatr, bo tej nocy była u nas wichura. Ale czemu ucierpiały tylko te dwa pomniki? Ktoś za mocno się oparł i przewrócił starą tablicę? Ale przecież uszkodzony został także sąsiedni pomnik.
W ocenie Ireneusza Wieczorka mniejszość ma dobre relacje z lokalną społecznością.

Współpracujemy ze wszystkimi organizacjami – tłumaczy działacz. – W naszym kościele odbywają się też msze w języku polskim i niemieckim. Wszystkie imprezy DFK są dostępne dla każdego. Jeden zniszczony grób mógłby być przypadkiem, ale dwa – już nie.
Smutku nie ukrywa ks. Andrzej Markowski, od 16 lat proboszcz Parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Uszycach.

Jest mi przykro, że w naszej spokojnej wiosce coś takiego się wydarzyło – mówi ks. Markowski. – Tu się wszyscy znają, nie ma żadnych antagonizmów sąsiedzkich, społecznych, tym bardziej narodowościowych. Ten czyn to chyba bezmyślność, chuligaństwo, wandalizm. Te groby były dziedzictwem historycznym. Nie sądzę, aby ktoś zniszczył pomniki z nienawiści do wiary, choć czynu satanistycznego nie można wykluczyć. Wątpię, żeby to zrobił ktoś stąd, choć wiem, że różne rzeczy ludziom w duszach grają. Mieszkańcy Uszyc bardzo dbają o wygląd cmentarza. Wszyscy zadajemy sobie pytanie, dlaczego to się stało?
Działacze DFK planują naprawienie oraz odrestaurowanie obu pomników.

Teraz to będzie już znacznie droższe – zauważa Ireneusz Wieczorek. – Mamy we wsi kamieniarza, który by się tego podjął. Będziemy sprzedawali cegiełki wśród mieszkańców wsi.

W polskiej kulturze przyjęte jest oddawać cześć zmarłym – stwierdza Artur Tomala, burmistrz Gorzowa Śląskiego z Mniejszości Niemieckiej. – W tym przypadku ta cześć została zbezczeszczona.
Na cmentarzu w Uszycach znajduje się również dwujęzyczna tablica upamiętniająca 33 żołnierzy niemieckich, których szczątkt w 2015 roku zostały ekshumowane i przewiezione do Nadolic. Tej wandale nie ruszyli.
Postępowanie w sprawie wydarzenia w Uszycach prowadzi praszkowska policja. Oficjalne pismo z prośbą o relację z jego przebiegu złożył Zarząd Wojewódzki Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Niemców na Śląsku Opolskim.
Andrzej Szatan

Wstecz Nazywają go Nikiforem
Dalej Komendant straży piecze torty