Tenis w wiosce muzykantów


Mieszkańcy wioski mają do dyspozycji kort tenisowy z prawdziwego zdarzenia. Przez całe wakacje chętni uczyli się grać. W niedzielę 25 sierpnia mieli okazję zaprezentować swoje umiejętności w turnieju o puchar pani sołtys.

Chocianowice, które znane są jako Wioska Muzykantów, teraz mają także szansę zostać wioską tenisistów. Warunki ku temu są doskonałe, bo miejscowość od niedawna posiada kort tenisowy z prawdziwego zdarzenia, bardzo profesjonalny, jakim może pochwalić się mało która wioska w Polsce, a pewni i niejedno miasto w województwie opolskim nie ma takiego.
Jest on częścią boiska wielofunkcyjnego ze sztuczną nawierzchnią, którego budowa zakończyła się w lutym. Zostało ono wykonane z dofinansowaniem w wysokości prawie 264 tys. zł z Europejskiego Funduszu Rolnego na Rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich w ramach strategii rozwoju lokalnego realizowanej przez Stowarzyszenie Lokalna Grupa Działania „Dolina Stobrawy”. Całe przedsięwzięcie kosztowało 414 tys. zł – reszta pochodziła z budżetu gminy Lasowice Wielkie.
Boisko oficjalnie zostało otwarte 20 czerwca. Na inaugurację mecz rozegrały sołtyska Chocianowic Gabriela Koj i Sandra Barcz. A przez całe wakacje chętni – od maluchów do seniorów – mogli bezpłatnie uczyć się na nim grać. Aby kort wykorzystać, napisaliśmy projekt do Funduszu Inicjatyw Obywatelskich – mówi Gabriela Koj. – Dostaliśmy pieniądze na zakup rakiet, skrzyni na sprzęt, piłek oraz na wynagrodzenie dla trenera, który przyjeżdżał do nas dwa razy w tygodniu.
Na naukę zapisało się prawie pięćdziesiąt osób. Treningi odbywały się w pięciu grupach wiekowych.

Można było poznać podstawy i załapać bakcyla – opowiada pani sołtys. – Ideę udało się zaszczepić, bo kort jest oblegany. Aby z niego skorzystać, trzeba rezerwować termin z kilkudniowym wyprzedzeniem. Niektóre pojedynki są rozgrywane nawet po północy. Jest to możliwe, bo boisko ma sztuczne oświetlenie.
Aby podsumować projekt, który wraz z wakacjami się kończy, został rozegrany turniej o puchar pani sołtys. Wystartowało w nim dwadzieścia osób w trzech kategoriach.

Trudno było zebrać chętnych, zapisy szły opornie, bo co innego grać na treningu, a co innego w turnieju, przy publiczności – informuje Gabriela Koj. – Na szczęście znaleźli się odważni, którym serdecznie dziękuję.
W kategorii dziewcząt 12-13 lat wygrała Żaklin Szczęsna, drugie miejsce zajęła Emilia Wróbel, a trzecie Julia Ostrowska.
Wśród pań wystartowało sześć zawodniczek. Zwyciężyła Katarzyna Blys, która w pojedynku finałowym pokonała Anetę Skorus. Trzecie miejsce przypadło Sandrze Barcz.

Nie spodziewałyśmy się, że zajedziemy tak daleko – mówią panie Katarzyna i Aneta. – Dopiero od kilku tygodni uczymy się grać, to nasz pierwszy turniej. Myślałyśmy, że zakończymy go po pierwszym meczu.
Pani Sandra, która gra nieco dłużej, poleca tenis ziemny wszystkim, którzy dbają o wygląd i aktywny tryb życia.

Tenis to supersprawa dla sylwetki – mówi. – Człowiek nawet nie czuje jak biega i się męczy. Tu nie ma żmudnego wyciskania kalorii, ale przyjemność i fajny sposób na spędzanie czasu ze znajomymi. Umawiamy się grupami, trenujemy wspólnie, razem się dopingujemy. Naprawdę polecam wszystkim.
Do rozgrywek stanęło także dziesięciu panów. Zwyciężył Ginter Blys, drugie miejsce zajął Mateusz Jaroń, a trzecie Patryk Wolny.
Turniej sędziowali Sandra i Olaf Barcz.

Mecze były naprawdę zacięte, a wszyscy pokazali maksimum swoich możliwości – mówi pani sołtys. – Mam nadzieję, że corocznie będziemy organizować tenisowe rozgrywki.
Puchary ufundowała gmina Lasowice Wielkie.
Impreza zakończyła się koncertem miejscowej orkiestry dętej oraz zabawą. Był też bezpłatny poczęstunek i napoje.
Niebawem w sąsiedztwie kortu ma jeszcze powstać duży parking. MZ

Wstecz Dzięki zgodzie powstało cacko
Dalej On ma żonę, ja go kocham