Piknik na zakończenie terapii


W czwartek 18 lipca Środowiskowy Dom Samopomocy z Sowczyc zorganizował piknik rodzinny.

Podopieczni ŚDS-u spotkali się w „Chatce pod brzozami”. Zresztą już nie pierwszy raz właśnie w tym urokliwie położonym miejscu organizujemy nasz piknik – tłumaczy Katarzyna Balcerzak, dyrektorka Środowiskowego Domu Samopomocy w Sowczycach. – Nasi podopieczni zaprosili na niego rodziców i rodzeństwo. Obecni byli też członkowie Stowarzyszenia „Słonecznik” działającego przy naszej placówce.
Tradycyjnie w organizację pikniku włączyło się Nadleśnictwo Olesno, które było też sponsorem imprezy.

Pracownicy nadleśnictwa to przyjaciele naszej placówki, którzy cyklicznie prowadzą u nas zajęcia edukacyjne – tłumaczy Katarzyna Balcerzak. – Wspólnie sadzimy drzewa, zimą dokarmiamy zwierzynę leśną, bawimy się na Święcie Ziemniaka.
Piknik zawsze organizowany jest na zakończenie okresu terapeutycznego. Uczestnicy ŚDS-u otrzymują wówczas pamiątkowe dyplomy oraz upominki, które w tym roku wręczali im starosta Roland Fabianek i Joanna Kubiak, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Olesno.
Piknik jak zwykle udał się, atrakcji było co nie miara.

Gry i zabawy edukacyjne – wylicza dyrektorka. – Pani Anna Włodarczyk pokazała, co potrafi Weda, jej pies ratownik.
Odbył się również mecz integracyjny, w którym udział wzięli podopieczni, rodzice, rodzeństwo, pracownicy ŚDS-u oraz silna reprezentacja leśników w składzie: Jerzy Rosół, Jacek Labus, Dariusz Kowalczyk i Rafał Antczak. Początek meczu uroczyście odgwizdali starostowie powiatu Roland Fabianek i Stanisław Belka.

Za bardzo nie wiem, komu kibicować, po prostu niech wygra lepszy – mówi Justyna Wiktorek, która mocno zaciskała kciuki za swoich kolegów i koleżanki z placówki.
Grający mogli liczyć też na doping Elżbiety Kowalskiej z Nadleśnictwa Olesno, Elżbiety Hadaś, dyrektorki Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Oleśnie i Edeltraudy Zug, sołtyski Wojciechowa i radnej Rady Miejskiej w Oleśnie.

W tym przypadku wynik miał drugorzędne znaczenie, tu liczyła się dobra zabawa i integracja – dodaje Katarzyna Balcerzak.
Po wysiłku był poczęstunek na świeżym powietrzu – ciasto, kawa, herbata, napoje oraz grill – smakował wyśmienicie. No i obiecana przez leśników przejażdżka samochodami terenowymi po lesie.

Na ten punkt programu zawsze czekam – mówi Paweł Gladis. – Nie pierwszy raz będę jechał takim samochodem, super sprawa.
ŚDS dziękuje wszystkim uczestnikom pikniku i zaangażowanym w jego organizację.
MK

Wstecz Lawenda działa uspokajająco
Dalej Latanie jest bezpieczne