Piąty raz grali na piasku


Dziewięć drużyn walczyło w sobotę 3 sierpnia w jubileuszowym V Turnieju Siatkówki Plażowej o Puchar Sołtysa. Rywalizacja zakończyła się po ponad sześciu godzinach.

Turniej siatkówki plażowej w Lasowicach Małych to już tradycja. Zaczęło się od tego, że mieszkańcy wioski z pozyskanych z zewnątrz pieniędzy zbudowali boisko do plażówki i mieli świetny pomysł jak je wykorzystać. Nie tylko sami regularnie na nim grają, ale z powodzeniem propagują tę dyscyplinę sportu, ściągając do swej niewielkiej wsi innych pasjonatów.
W tym roku w szranki rywalizacji stanęło dziewięć zespołów. Jeszcze na dzień przed turniejem mieliśmy dziesięć zgłoszeń, ale jedna drużyna – Nadleśnictwo Olesno, nasz stały uczestnik – wycofała się z powodów losowych – mówi Maciej Sitek, dyrektor turnieju. – Bardzo nas cieszy, że turniej ma charakter międzypowiatowy, bo są zespoły z powiatów kluczborskiego i oleskiego. Powodem do zadowolenia jest też wzrost popularności naszej imprezy. To doskonała okazja do integracji zarówno mieszkańców wioski, jak i okolicznych miejscowości. W tym roku startuje sporo debiutantów, ale są też takie zespoły, które grają od pierwszego turnieju, chociażby Misiu Team, nasza miejscowa ekipa, czy TurboGady, złożona z pracowników kluczborskiego Zakładu Karnego. W tym roku jest dużo osób młodych. Gdybyśmy policzyli średnią wieku, to nie byłaby ona zbyt wysoka. To fajnie.

W tegorocznej edycji sponsorzy naprawdę dopisali, dzięki czemu nie dokładaliśmy do organizacji środków z funduszu sołeckiego – mówi sołtys Dariusz Pikor. – Ale oprócz sponsorów bardzo ważny jest wkład w postaci pracy mieszkańców. To ogrom serca i zapału, których nie można oszacować, bo są bezcenne. Serdecznie im za to dziękujemy.
Organizatorem turnieju jest wioska, a zwłaszcza trzy działające w niej podmioty: Lasowickie Złotka, rada sołecka i Ochotnicza Straż Pożarna.

Nie ma tu sztucznego podziału, bo niektórzy mieszkańcy działają na tych trzech polach – wyjaśnia sołtys. – W tak małej miejscowości wszystko się przenika. W organizację angażują się też miejscowi wędkarze.
Zespoły rywalizowały systemem grupowym, a następnie pucharowym. Sędzią głównym był Michał Łysiak z UKS-u Mickiewicz Kluczbork.

Już trzeci rok z rzędu mamy wsparcie Mickiewicza z czego się cieszymy i za co dziękujemy – dodaje Maciej Sitek. – Dzięki temu nasz amatorski turniej, ma profesjonalną oprawę.
W rywalizacji zwyciężyła drużyna Faficzunie, którą tworzyli: Dominika Hobot, Wiktoria Orłowicz, Julia Filipowska, Maria Zgorzelska i Jakub Kwiatkowski.

Na co dzień gramy w Jedynce Kluczbork – wyjaśniają triumfatorki. – Jest okres wakacyjny, więc każda możliwość zagrania meczu, czy to na parkiecie, czy na piasku sprawia nam wiele przyjemności. Przy okazji jest to dla nas trening, lekkie przetarcie przed obozem sportowym, który czeka nas na koniec sierpnia. Nasz trener zawsze powtarza, że możemy wygrać z każdym jak tylko skupimy się na swoich mocnych stronach i je wykorzystamy. Miałyśmy w swojej drużynie jednego rodzynka. Wskazówki Kuby nam bardzo pomagały. Każdy mecz to była ciężka przeprawa. Dwa razy graliśmy z Krzywizną. Łatwo nie było, ten zespół sprawił nam spore kłopoty, ale daliśmy radę go pokonać. Jednak najcięższy był finał z Black Stars, który wygraliśmy dopiero po tie breaku. O zwycięstwie nie myśleliśmy, jechaliśmy powalczyć o jak najwyższą lokatę.
Zespół Faficzunie miał też w składzie najlepszą zawodniczkę turnieju – Wiktorię Orłowicz i najlepszego zawodnika turnieju – Jakuba Kwiatkowskiego.

Tego tytułu w ogóle się nie spodziewałam – mówi Wiktoria. – Zaskoczenie to mało powiedziane, to był lekki, ale przyjemny szok. Przed samym rozdaniem nagród pan Maciek Sitek powiedział, żebym poprawiła makijaż. Teraz wiem dlaczego. Przy okazji chciałabym podziękować organizatorom za świetne przygotowanie zawodów. I oczywiście swojej drużynie: Kubie, Dominice, Marysi i Julii.
Drugie miejsce zajęła ekipa Black Stars: Marcin Dragon, Aleksandra Mieszkalska, Mariusz Łowicki, Agnieszka Dworzyńska i Filip Kaczor.
Na trzecim uplasowali się reprezentacji Krzywizny: Tomasz Felusiak, Marcin Kot, Paweł Wieczorek, Julian Łuszczyński, Piotr Kołosowski, Jakub Wiśniorowski i Roch Gnatzy, którzy mieli chyba najgłośniejszy doping spośród wszystkich ekip biorących udział w rywalizacji.

Nasz zespół startował po raz pierwszy i nie spodziewałam się, że będzie aż tak dobrze – mówi sołtys Ewa Felusiak. – Krzywizna to niewielka wieś, ale ostatnio bardzo aktywna. Szczególnie upodobaliśmy sobie grę w siatkę. Rok temu realizowaliśmy projekt z dofinansowaniem w ramach Programu „Działaj lokalnie”. Przy okazji zbudowaliśmy boisko. Wcześniej nawet nie myślałam, że w Krzywiźnie jest tylu siatkarzy. To był strzał w dziesiątkę. Spotykamy się co drugi dzień i gramy, więc problemu z wyłonieniem drużyny na turniej w Lasowicach nie było.
Czwarte miejsce zajęli zawodnicy Mosquito Team, zaś lokaty od 5. do 9. przypadły kolejno drużynom: OKS Olesno, TurboGady, Misiu Team, Gronowice, Młode Wilki.
Sponsorami turnieju były firmy: ADAC LEWAR, Zakład Złotniczy Stanisław Leśko, gmina Lasowice Wielkie, Usługi Remonotwo-Budowlane Mateusz Smyrek, Biuro Podróży Tempo, Lokalna Grupa Działania „Dolina Stobrawy”, Athletic, Fundacja Siatkarska Akademia Rozwoju Mucha Volley, PHU Panda Bogusława i Klaudiusz Szolc oraz Bio-Line Kraków.
W organizacji imprezy pomogli: Uczniowski Klub Sportowy Mickiewicz Kluczbork, Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kluczborku, sołectwa Jasienie i Krzywizna.

Już dziś zapraszamy na kolejny nasz turniej, który odbędzie się w pierwszy weekend sierpnia przyszłorocznych wakacji – zapowiada Dariusz Pikor. – Niech pasjonaci plażówki rezerwują terminy i przyjeżdżają do Lasowic Małych. Wszystkich serdecznie zapraszamy.
MZ

Wstecz Do świętej Anny przyjechały tłumy
Dalej Jubileusz nocnego grania