Miejsce pełne niespodzianek


Dziś zachęcamy do odwiedzenia Zagwiździa (gm. Murów). Można tu zobaczyć kilka ciekawych miejsc.

Zagwiździe położone jest 30 km od Kluczborka, w kierunku na Murów (przez Radomierowice, Grabczok). Można tu dojechać samochodem drogą asfaltową albo rowerem, bo tereny są przepiękne, otoczone lasami, położone na „Stobrawskim zielonym szlaku”.
W samym centrum wsi stoi przepiękny kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Z zewnątrz wygląda jak jedna z wielu świątyń, bo bryła nie zapowiada tego, co skrywa w środku. Pewnie niejeden turysta, kiedy znajdzie się wewnątrz świątyni, westchnie oniemiały i zachwycony tym, co ukaże się jego oczom. Ale zanim o tym, trochę historii.
Kościół został zbudowany w latach 1920-1921 z powodów praktycznych – wzrastała liczba wiernych należących do katolickiej wspólnoty w tej części powiatu opolskiego. Budowę zainicjował ks. Franciszek Ogórek, pierwszy proboszcz. Pochodził on z bogatej rodziny i był jednym z głównych fundatorów świątyni. Był też niezwykłą postacią – erudyta, znawca i miłośnik sztuki oraz Biblii, esteta, który znał m.in. arabski i hebrajski.
W 1924 roku świątynia uzyskała status kościoła parafialnego – wcześniej wierni przynależeli do parafii św. Rocha w Starych Budkowicach, a dokładnie dwadzieścia lat później została siedzibą dekanatu.
Budowla powstała jako trójnawowa bazylika, która swoim stylem nawiązuje do wczesnochrześcijańskich świątyń Rzymu czy Rawenny, ale także do tradycji drewnianego budownictwa kościelnego na Górnym Śląski. Ołtarz główny, z monumentalnymi rzeźbami, również jest inspirowany wzorami architektury antycznej.
Ale najbardziej niezwykła jest kolorystyka kościoła – to nie żadne wyblakłe błękity, delikatne beże czy inne spokojne barwy. Przeważa soczysta czerwień, która ma nawiązywać do krwi Pana Jezusa. Oprócz tego kontrastowa zieleń, żywa żółć, głęboki brąz i dużo złoceń.
We wnętrzu zachowały się oryginalne zabytkowe elementy, takie jak: posadzki, kasetonowy sufit, dekoracje sztukatorskie ścian, empora chóru organowego, ołtarz główny i ambona.
Ołtarz główny wykonany został w Monachium. Co więcej, żaden z pierwotnych, zabytkowych elementów wyposażenia nie pochodził z seryjnej produkcji, wszystkie były sygnowane przez pracownie artystyczne.
W centralnej części ołtarza znajduje się figura Chrystusa Króla. Tworzy ona całość z reliefem znajdującym się za ołtarzem i jest głównym jego elementem. Skrzydła reliefu przedstawiają adorację Chrystusa przez stany duchowe i świeckie.
W prawym skrzydle znajduje się np. postać kardynała Adolfa Bertrama, arcybiskupa wrocławskiego, który konsekrował kościół w Zagwiździu 9 października 1932 roku. W skrzydle tym ukazany jest także ks. Franciszek Ogórek.
Na ścianach nawy głównej w górnej partii „idą” w kierunku ołtarza w uroczystym pochodzie prorocy. Zaś poniżej na filarach ustawionych zostało dziesięć figur popularnych świętych czczonych na Śląsku – po pięć z każdej strony.
W kościele znajdują się też dwie nawy boczne – lewa pw. Najświętszej Marii Panny i prawa poświęcona św. Józefowi.
Kościół powrócił do swoich pierwotnych barw dopiero w 2013 roku, a jego malowanie trwało aż rok. W trakcie swojej wcześniejszej historii był dwukrotnie przemalowywany, a ci, którzy zlecali te prace nie mieli tyle odwagi i wyobraźni co ksiądz Ogórek. W efekcie przez wiele lat świątynia była jasna i nijak to się miało do pierwowzoru. Teraz można ją podziwiać w pełnej okazałości.
Na zewnątrz, na tyłach kościoła, znajdują się dwie kapliczki. Pierwsza poświęcona jest zmarłym proboszczom, druga – tym, co nie wrócili z wojen. Co w niej jest niezwykłego i nieoczywistego, nie będę zdradzać, samemu należy to odkryć.
Kolejnym zachwycającym i niecodziennym miejscem w Zagwiździu jest parafialny ogród botaniczny. Powstał on również w latach 20. ubiegłego wieku z inicjatywy ks. Ogórka.
Taki zapis na ten temat zachował się w parafialnych kronikach: „Po skosie naprzeciw portalu kościoła wybudował proboszcz plebanię. Za plebanią rozpoczął nowe dzieło: ogród, na którego urządzenie miał około pół hektara do dyspozycji. Początkowo myślał o parku, który by się dobrze komponował do istniejącego krajobrazu. Jednak piaszczysty grunt nie nadawał się pod trawnik. Po dużych przemieszczeniach ziemi powstała dolina dla strumyka. Został wymurowany półokrągły basen dla złotych rybek. Z tyłu usypano pagórek, który później ozdobiła figura czczonego tu św. Rocha. Zrobiono ścieżki, oddzielono powierzchnie, zbudowano fontanny i miejsca czerpania wody. Zbudowano pergolę dla przerwania długiej ścieżki środkowej, która kończyła się altanką. W ogrodzie posadzono kilkaset różnych roślin. Musiano obsadzić również wszystkie luźno leżące wapienne kamienie przeznaczone na alpejskie skalniaki. Ogród od podwórka ograniczał niski murek. W drzewach nad rzeczką koncertowały ptaki. Stara kuźnia podawała takt równomiernymi uderzeniami. Na dachu kościelnym w majestatycznym spokoju stał bocian…”.
Dziś fontanny i złotych rybek już nie ma, ale ogród nadal zachwyca. Kilka lat temu parafianie przeprowadzili jego rewitalizację – uporządkowali, upiększyli, wzbogacili. Nadal poświęcają swój czas na prace w nim – trudno tu znaleźć choćby jeden chwast.
W ogrodzie dominują różaneczniki, które nadają miejscu śródziemnomorskiego charakteru. Ale nie brak tu także m.in. wisterii, hortensji, róż oraz potężnych i mających już swoje lata modrzewi czy brzóz. Patronem miejsca jest wspomniany już św. Roch – na jego figurkę z nieodłącznym psem można się natknąć w kilku ogrodowych zakątkach.
Osobliwością ogrodu jest czakram – czyli miejsce mocy. To kamienny krąg, który według hinduizmu gromadzi pozytywną energię z kosmosu.
Ogród w Zagwiździu był wielokrotnie nagradzany – dziesięć lat temu np. został uznany za najpiękniejszy obiekt rekreacyjny w konkursie „Opolskie kwitnące”.
Miejsce to można zwiedzać codziennie – w okresie letnim od 10:00 do 19:00, a w zimowym od 11:00 do 17:00. MZ

Wstecz Wolno, ale z efektem
Dalej Przy otwartym oknie