Do świętej Anny przyjechały tłumy


Do świętej Anny przyjechały tłumy

Od setek lat do kościoła pw. św. Anny podążają tłumy wiernych. Odpust zawsze przypada w sobotę, niedzielę i poniedziałek najbliższe dacie liturgicznej uroczystości patronki – 26 lipca. Kościół świętej Anny jest sercem wszystkich oleskich świątyń, najliczniej odwiedzanym kościołem pątniczym na całej Ziemi Oleskiej – mówi Ewa Cichoń, dyrektorka Oleskiego Muzeum Regionalnego i autorka – wspólnie z Mirosławem Dedykiem – książki „Sanktuarium św. Anny w Oleśnie. Oleska róża zaklęta w drewno”.
To lokalne sanktuarium należy do kościołów odpustowych.

Takich powstawało wiele po soborze trydenckim, który propagował nowe formy religijności: wspólne modlitwy, procesje, pielgrzymki czy widowiskowe obrzędy – tłumaczy Ewa Cichoń. – Wszystko to wymagało nowych obiektów kultu. Wznoszono je w miejscach wsławionych różnymi cudownymi wydarzeniami, objawieniami, uzdrowieniami czy ocaleniami. Toteż kościoły odpustowe prezentują znacznie bogatszy od parafialnych program architektoniczny. Funkcje takich miejsc wymagały większej liczby kaplic z ołtarzami i rozmaitych przybudówek, balkonów, galerii, podcieni, służących licznie zgromadzonym wiernym.
Do oleskiej św. Anny tłumy pielgrzymują od co najmniej pięciu wieków.

W XVI wieku i kolejnych stuleciach do liczącego niespełna tysiąc mieszkańców Olesna na odpust świętej Anny przybywały rzesze liczące dziesięć tysięcy pielgrzymów, a nabożeństwa w czasie uroczystości odpustowych trwały całą oktawę, czyli osiem dni bez przerwy – mówi Ewa Cichoń. – Kazania wygłaszano z drewnianej stojącej na dziedzińcu ambony. Przed wejściem do kościoła gromadzili się żebracy. W sobotę rano na drogach wiodących w kierunku Olesna ciągnęły kolonie wozów wypełnione ławeczkami, stolikami, chustami i różnorodnymi towarami. W ciągu kilku godzin ustawiały się rzędy bud odpustowych. Pod sobotami (jednospadowe dachy otaczające drewniane kościółki-przyp.red.) spali niegdyś pątnicy. Klimat tych dawnych pąci obrazowo oddają wspomnienia Marii Gutowski, przedwojennej oleskiej nauczycielki.
Kult św. Anny z biegiem lat nie maleje. W tegorocznych uroczystościach odpustowych udział wzięło 15 tys. wiernych, a może i więcej.

Te dane szacujemy na podstawie udzielonej Komunii świętej – mówi ks. Walter Lenart, proboszcz oleskiej parafii. – Mówimy o wiernych, którzy odwiedzili świątynię od soboty, wtedy rozpoczynamy uroczystości odpustowe, do poniedziałku, kiedy je kończymy.
Tylko w niedzielnej sumie udział wzięło siedem tysięcy osób.

Proboszczowie okolicznych parafii zawsze mówią, że jak w Oleśnie jest odpust, to odprawiają mniej mszy, bo i wiernych jest mniej, wszyscy jadą do świętej Anny – dodaje ks. Walter Lenart.
Odpustową sumę poprowadził ks. biskup Andrzej Czaja, ordynariusz opolski, który wywodzi się z podoleskiej Wysokiej. On też dokonał koronacji gotyckiej, XVI-wiecznej figury św. Anny.

Korony są darem biskupa i znakiem naszego przywiązania do babci Pana Jezusa – tłumaczy proboszcz. – W czasie sumy odpustowej najpierw ukoronowany został Jezus Odkupiciel, następnie Maryja i na końcu święta Anna.
Pod koniec ubiegłego roku oleskie sanktuarium pw. św. Anny wpisane zostało na listę Pomników Historii, które ustanawiane są od 1994 r. przez prezydenta specjalnym rozporządzeniem. W całej Polsce jest 105 pomników, w tym tylko 6 w województwie opolskim.

O naszym kościele zrobiło się głośno w całej Polsce i odczuwamy to – mówi proboszcz. – Przyjeżdża do nas coraz więcej pielgrzymek. Są na przykład takie, które podążają szlakiem Pomników Historii. Ostatnio gościliśmy Poznań, Lublin i tak można by wymieniać.
Dużym zainteresowaniem parafian cieszy się niedzielna Msza św. o godz. 12:30, która odprawiana jest od 1 maja do końca września.

Kult świętej Anny na pewno nie maleje – mówi proboszcz. – Odnoszę wrażenie, że od zeszłego roku nawet rośnie.
Parafia kościół, który w zeszłym roku świętował 500-lecie konsekracji, cały czas remontuje. W ostatnim czasie pozyskała 500 tys. zł z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

To dotacja, która nie wymagała wkładu własnego – tłumaczy ks. Walter Lenart. – Za te środki wymieniliśmy najbardziej zniszczone gonty na dachu, wyremontowane zostały też wieże.
Środki zebrane z okazji jubileuszu 500-lecia przeznaczone zostały na renowację piety, która już znajduje się w pracowni konserwatorskiej.

Renowacji poddany zostanie też ołtarz z pięknym obrazem świętej Anny i Maryi – tłumaczy proboszcz.


W sprzedaży dostępna jest najnowsza publikacja o kościele. To wydanie albumowe, przygotowane przez Mateusza Antkowiaka. W publikacji można znaleźć liczne zdjęcia – kończy ks. Walter Lenart. – Przemówienie prymasa Polski arcybiskupa Wojciecha Polaka, który rok temu odprawił uroczystą mszę odpustową z okazji 500-lecia konsekracji kościoła. Zamieszczony został też akt zawierzenia biskupa opolskiego Andrzeja Czai Ziemi Oleskiej świętej Annie.

MK

Wstecz W obiektywie amatorów
Dalej Piąty raz grali na piasku