W klimatycznym kolorze


Joanna Ptak-Fioncek przygodę z amatorską lustrzanką rozpoczęła 5 lat temu. Później chciała udoskonalać to, co dostrzegł kierowany przez nią obiektyw.

W realizacji jej pasji pomogło dofinansowanie z Lokalnej Grupy Działania „Dolina Stobrawy”.

Zaczęłam też poszukiwać do moich sesji fotograficznych niebanalnych miejsc – opowiada pani Joanna. – Pierwszym takim była szklarnia i czarno-białe zdjęcie wykonane dziewczynce.
Chyba się udało, bo nie poprzestała na tej fotografii.

Podczas sesji staram się doradzić, odpowiednio ustawić, wydobyć z danej osoby coś niezwykłego, bo każdy to ma – wyjaśnia. – Moim zadaniem jest pokazanie tego na fotografii.
Jakość zdjęcia zależy też od odpowiedniego sprzętu. Dlatego Joanna Ptak-Fioncek złożyła wniosek do LGD „Dolina Stobrawy” i otrzymała dofinansowanie na sprzęt fotograficzny: mobilne studio, stację roboczą, programy do obróbki fotografii, obiektywy. Pieniądze, w kwocie 60 tys. zł, pochodziły z Urzędu Marszałkowskiego w Opolu z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich. Był to projekt na podjęcie działalności gospodarczej.

Sporo zależy od umiejętności fotografującego, ale odpowiedni sprzęt jest bardzo istotny – podkreśla wołczynianka. – Zaczynałam od wykonywania zdjęć aparatem amatorskim rodzinie oraz koleżankom. Później chciałam robić zdjęcia lepszej jakości. I tak zdecydowałam się na założenie działalności gospodarczej.
Zawsze fascynowało ją upiększanie ludzi, makijaże, odpowiednia fryzura. Podczas spotkań z koleżankami bawiło ją to.

Takie zmiany chciałam uwiecznić w kadrze, żeby ktoś mógł zobaczyć, że może wyglądać inaczej – zauważa Joanna Ptak-Fioncek.
Jest bardzo krytyczna wobec siebie i musi wiedzieć, że osoba, którą fotografuje jest zadowolona ze zdjęcia. Nie zawsze jest to takie proste.

Na przykład, gdy przychodzi do mnie na sesję ktoś po raz pierwszy i jest bardzo zestresowany – opowiada pasjonatka fotografowania. – Nie każdy dobrze się czuje przed obiektywem. Moim zadaniem jest „otwarcie” go.
Pani Joanna jest samoukiem w dziedzinie fotografii, ale po uzyskaniu dofinansowania zaczęła uczestniczyć w warsztatach i kursach fotograficznych. Wcześniej jej zdjęcia powstawały metodą prób i błędów.

Myślę, że teraz jakość tych fotografii jest znacznie lepsza – zauważa wołczynianka.
Co ją wyróżnia? Lubi portrety stylistyczne, na łonie natury, ale najbardziej – jak twierdzi – różnorodność kolorów i ich nasycenie. Chodzi o to, żeby było pogodnie, ale też, aby każda fotografia miała swój niepowtarzalny klimat.

Lubię modyfikować kolory, samo zrobienie zdjęcia to jedno, obróbka jest kolejnym zadaniem – mówi pani Joanna.
Większość jej zdjęć powstaje w plenerze na terenie gminy Wołczyn.

Tu jest wiele walorów przyrodniczych, parków krajobrazowych, opuszczonych miejsc, na przykład starych budowli wyjaśnia Joanna Ptak-Fioncek.
Dla dobrego kadru potrafi się poświęcić.

Cieszy mnie, gdy klienci rozumieją moje pomysły – dodaje rozmówczyni.
Fotografka chce, żeby każde zdjęcie było niepowtarzalne, dlatego wykonuje je w różnych miejscach i często dopasowuje je do danej osoby.

Czasem wystarczy moment i już wiem, gdzie pojedziemy na sesję – opowiada. – Zrobiłam ją kiedyś na żwirowni, to było dość ekstremalne. Marzy mi się zdjęcie na złomowisku samochodów, w opuszczonej dużej fabryce.
Fotografowanie jest dodatkowym zajęciem i pasją pani Joanny, na co dzień pracuje ona w Urzędzie Miejskim w Wołczynie.
WD

Wstecz Ruszyli śladami historii
Dalej Byłam więźniarką Dachau