Rodzinny spacer z pupilami


dav

W sobotę 13 lipca psiarze z powiatu kluczborskiego razem ze swoimi pupilami wzięli udział w 3. rodzinnym spacerze z psami.

Wyruszył on spod Hoteliku u Lilki, który znajduje się w Jasieniu, by po kilkukilometrowej wędrówce i niezliczonych atrakcjach zakończyć wędrowanie nad Czarnym Stawem w Lasowicach Małych.

Spacerowaliśmy dwiema trasami prowadzącymi przez opolskie lasy – mówi Lilianna Łabuda, właścicielka hoteliku. – Jedna z nich była krótka i przystosowana do rodzin z dziećmi, druga dłuższa i bardziej wymagająca. Ile kilometrów przeszli uczestnicy? Na pewno kilkanaście. Nikt nie liczył, tak było super. Słyszeliśmy wręcz takie głosy, że trasa była zdecydowanie za krótka, bo w takim towarzystwie to by się szło na koniec świata. Pogoda też nam dopisała. W Jasieniu pokropiło tylko rano, podczas gdy wokoło padało częściej. Nam świeciło słońce.
Ci, którzy wybrali się krótszym szlakiem, mieli okazję posłuchać opowieści pani leśniczy Bożeny Kaweckiej na temat przebogatej miejscowej przyrody.
Podczas wydarzenia można było posłuchać również porad behawiorysty Marcela Midury, który zna się na zachowaniach czworonogów jak mało kto, a także weterynarza Bartosza Jakubaszka. Był wykład na temat adopcji czworonogów, bezdomności zwierząt, a także pierwszej pomocy przedweterynaryjnej.
Odbyły się także konkursy i zabawy dla psów i milusińskich, a organizatorzy zadbali o upominki dla wszystkich. Natomiast członkowie Specjalistycznego Zespołu Poszukiwawczo-Ratowniczego przeprowadzili pokaz szkoleniowy. Psom największą frajdę sprawiła możliwość schłodzenia się w stawie.
W spacerze wzięło udział około siedemdziesiąt osób.

To rekordowa frekwencja – mówi Lilianna Łabuda. – Ostatnie zgłoszenia przyjmowaliśmy na kilka godzin przez imprezą. Najmłodsza uczestniczka miała zaledwie dwa miesiące – jej mama, która z nami od lat współpracuje, zabrała córkę na pierwsze wspólne wyjście do lasu.
Osoby, które nie miały psów, mogły zabrać na spacer któregoś z podopiecznych hoteliku.

W dog trekkingu udział wzięły cztery nasze pieski – relacjonuje organizatorka. – Te młodsze, co do których mieliśmy pewność, że kondycyjnie na pewno dadzą radę.
Organizatorzy podczas wydarzenia zwracali także uwagę na konieczność dbania o lokalne środowisko – nie tylko pomocy bezdomnym zwierzętom, ale również wzięcia odpowiedzialności za tereny zielone, miejskie oraz własne podwórka. Dlatego między innymi przygotowali wegetariański poczęstunek i podali go w ekologicznych naczyniach.

Do wegetariańskiej diety namawialiśmy oczywiście ludzi – dodaje pani Lilianna. – Chociaż myślę, że pyszności, które przygotowaliśmy, pieskom również by przypadły go gustu. One dostały swoje smakołyki.
Kiedy kolejny spacer z psami w Jasieniu?

Uczestnicy tego ostatniego najczęściej właśnie zadawali to pytanie – mówi pani Lilianna. – Myślę, że na jesień coś zorganizujemy.
Projekt został zrealizowany dzięki dofinansowaniu ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich oraz środków Samorządu Województwa Opolskiego przy współpracy ze Stowarzyszeniem LGD „Dolina Stobrawy”.
Oprócz wymienionym już osobom, firmom oraz instytucjom, organizatorzy dziękują także: Stowarzyszeniu Oczami Zwierząt, Namysłowskiemu Stowarzyszeniu Pomocy Zwierzętom – Cztery Łapy, Krzysztofowi Szynklarzowi, który prowadzi firmę Husse z karmą dla zwierząt, Lawendowemu Zaciszu z Biadacza-Kamieniska, Sklepowi Zoologicznemu Tuptuś z Kluczborka oraz Pizzerii di Kusy.
MZ

dav
Wstecz Mistrz znów niepokonany
Dalej Ruszyli śladami historii