Przy hospicjum praca wre


Prace przy budowie hospicjum stacjonarnego cały czas trwają. Można powiedzieć, że są na przedostatniej prostej. Do tej pory zainwestowano prawie 2 mln zł.

Budowę hospicjum stacjonarnego w byłej szkole podstawowej w Smardach Górnych prowadzi Stowarzyszenie Hospicjum Ziemi Kluczborskiej św. Ojca Pio. Działa ono od 16 lat jako hospicjum domowe. Obejmuje swoją bezpłatną opieką pacjentów w terminalnej fazie choroby nowotworowej z całego powiatu kluczborskiego i powiatów ościennych. Kilka lat temu rozpoczęło wspomnianą budowę, dzięki której ma powstać pierwszy na naszym terenie dom ulgi w cierpieniu dla chorych oraz ich rodzin.
Jest to największa społeczna inwestycja w powiecie kluczborskim, finansowana tylko z datków od osób i firm, bez złotówki kredytu.

Prace w listopadzie ubiegłego roku bardzo mocno ruszyły do przodu i trwają w dalszym ciągu – mówi Sławomir Kołecki, prezes Stowarzyszenia. – Wówczas wszystkie pomieszczenia budynku głównego zostały wyposażone w grzejniki. Równolegle prowadziliśmy prace budowlane w budynku gospodarczym, gdzie jest kotłownia – przygotowaliśmy go do montażu pieca. W tym samym czasie zrobiliśmy przyłącze cieplne z kotłowni do budynku głównego.
Pod koniec listopada nastąpił montaż pieca na pellet i jego rozruch. W grudniu po raz pierwszy od początku trwania budowy ruszyło ogrzewanie w budynku głównym.

Ponieważ budynek był ogrzewany, mogliśmy w zimie prowadzić w nim prace – tłumaczy prezes. – I tak prowadziliśmy prace uzupełniające po montażu klimatyzacji i wentylacji, czyli zabudowanie kanałów wentylacyjnych, uzupełnianie ubytków w ścianach i sufitach oraz montaż sufitów podwieszanych.
Prowadzone były także dalsze prace związane z elektrycznością – montowano sieć internetową i telewizyjną.

Natomiast na wiosnę rozpoczęliśmy roboty budowlane wykończeniowe – relacjonuje Sławomir Kołecki. – Na parterze zrobiliśmy wylewkę posadzki, która będzie zarazem bazą do położenia wykładzin – planujemy rozpocząć te prace pod koniec sierpnia zarówno na dole, jak i na górze. Szlifowaliśmy ściany i położyliśmy gładzie, uzupełniliśmy braki w instalacji sanitarnej. Okazało się, że w projekcie źle zaprojektowano instalację przeciwpożarową, więc musieliśmy ją niejako wykonać od podstaw. Ponadto rozpoczęliśmy płytkowanie.
Wypłytkowane już zostały łazienki na piętrze i część na parterze, obie klatki schodowe oraz podłogi kaplicy i ośrodka dziennego pobytu. „W tle” trwają prace projektowe i wykonawcze kaplicy i witrażu. Zamontowany został układ solarny, który będzie ogrzewał wodę w budynku głównym – jego rozruch ma się odbyć w przyszłym tygodniu.
Kolejne plany na ten rok również są ambitne. Stowarzyszenie chce rozstrzygnąć przetargi na dostawę i montaż windy oraz system przywoławczy, a także rozpocząć montaż wykładzin we wszystkich pomieszczeniach budynku głównego.
W przyszłym roku planowane są: wykończenie kaplicy, zakup aparatury i sprzętu medycznego, wyposażenia oraz biały montaż.

Otwarcie planujemy najwcześniej za półtora roku, ale bezpieczny termin to dwa lata – wyjaśnia Sławomir Kołecki. – Najważniejszy jest fakt, że budowa ta prowadzona jest wyłącznie z 1 procenta, darowizn i wcześniejszych prac osadzonych z Zakładu Karnego w Kluczborku. Do tej pory nie posiłkowaliśmy się żadnym kredytem. Póki co zainwestowaliśmy w to przedsięwzięcie prawie dwa miliony złotych. To wartość na koniec ubiegłego roku, wynikająca z faktur.
Sporym finansowym zastrzykiem dla Stowarzyszenia jest właśnie 1 procent podatku.

Tegoroczne wpłaty jeszcze spływają – informuje prezes Stowarzyszenia. – Właśnie rozpoczęły się przelewy z urzędów skarbowych, ale nie jestem w stanie podać jeszcze konkretnej kwoty.
Popularne są też wpłaty zamiast kwiatów dla nowożeńców czy też osoby zmarłej. Można również wspierać indywidualnie budowę hospicjum stacjonarnego przelewem na konto: Bank Spółdzielczy Namysłów O/Byczyna, numer 39 8890 1040 0005 6052 2005 0001.
MZ

Wstecz Spacerownik po atrakcjach
Dalej Portrety Caroli od więźniów