Chcą odnowić trzy pomniki


Pomnik Zwycięstwa i Wolności, który stoi w centrum miasta, mogiły powstańców śląskich i grób żołnierza września 1939 roku na gorzowskim cmentarzu, mają zyskać nowe oblicze.

Pomnik Zwycięstwa i Wolności – popularna Śląska Elza – dzięki społecznym protestom i zaangażowaniu władz gminy oraz spadkobierców praw autorskich jego twórcy Jana Borowczaka – został uchroniony przed wyburzeniem, którego chciał Instytut Pamięci Narodowej. Jego zdaniem pomnik propagował ustrój komunistyczny. O całej sprawie pisaliśmy kilkakrotnie.

Niedawno Gorzów Śląski odwiedzili mgr inż. architekt Alina Borowczak-Grzybowska, córka autora Śląskiej Elzy oraz jej mąż dr inż. architekt Andrzej Grzybowski.

– Przywieźli opracowane przez siebie wytyczne do projekt renowacji pomnika oraz otaczającego go placu – mówi Artur Tomala, burmistrz Gorzowa Śląskiego.

Zgodnie z sugestiami katowickich architektów zadanie ma zostać podzielone na dwa etapy.

– Pierwszy zakłada renowację pomnika i uporządkowanie jego najbliższego otoczenia – wyjaśnia burmistrz Tomala. – Drugi, to remont przyległego do pomnika placu zgromadzeń.

Przy opracowywaniu tych założeń państwo Grzybowscy posiłkowali się przygotowanym wcześniej przez gminę projektem rewitalizacji pobliskiego parku.

– Niestety, nie dostaliśmy środków na ten cel, bo jesteśmy małym miasteczkiem i prace zostały okrojone o prawie pół miliona – przypomina Artur Tomala.

Odbyła się już pierwsza próba czyszczenia Pomnika Zwycięstwa i Wolności.

– Wodą pod ciśnieniem – mówi włodarz miasta. – Wykonał to nasz Zakład Usług Komunalnych. Usunięta została spora warstwa brudu. Różnica jest widoczna.

Sprawdzone zostały ubytki w stojących przy pomniku trzech pylonach, na których zostaną umieszczone daty trzech powstań śląskich.

– Mają być wykonane z granitu, podobnie jak nowa tablica przed pomnikiem i z nowym napisem, który zaproponujemy po konsultacji z jakimś autorytetem historycznym i uzgodnimy z radą – wyjaśnia burmistrz Tomala. – Będziemy się tym zajmowali po wakacjach.

Zarząd Osiedla Centrum zadecydował, że na renowację Śląskiej Elzy przeznaczy dziesięć tysięcy złotych z dwudziestu, jakie otrzymał od gminy na swoje potrzeby.

– Być może będzie trzeba do tego dopłacić, ale chcemy odnowić pomnik tak, aby przetrwał przez długie lata – tłumaczy burmistrz Gorzowa Śląskiego.

Później fachowcy zajmą się wielkimi krzewami, które zasłaniają Elzę.

– Albo zostaną usunięte, albo odpowiednio przycięte – wyjaśnia Artur Tomala. – Dziś na pewno nie są elementem ozdabiającym to miejsce. Jest też propozycja posadzenia nowych krzewów za pomnikiem, które stanowiłyby dla niego tło. Autorzy projektu proponują też zamontowanie reflektorów punktowych. Będą oświetlały pomnik nocą.

Ma również zostać ustawiona tablica informująca o dacie wybudowania postumentu, jego remontu wraz z nazwiskiem twórcy budowli – Jana Borowczaka.

W drugim etapie zaplanowana jest modernizacja placu zgromadzeń, z wymianą nawierzchni włącznie

– Nie chcemy, aby dominował beton – wyjaśnia Artur Tomala. – Dlatego pojawi się tam dużo zieleni, ustawione zostaną ławki.

To nie jedyny pomnikowy problem. Gmina złożyła do wojewody opolskiego wniosek na dofinansowanie renowacji mogił powstańców śląskich oraz grobu pułkownika Sokołowskiego, żołnierza września 1939 roku, który walczył pod Mokrą k. Kłobucka i zmarł w Gorzowie Śląskim wieziony do szpitala w Oleśnie.

– Czas i warunki atmosferyczne zrobiły swoje – zauważa burmistrz Tomala. – Przymierzałem się do renowacji już kilka lat temu, ale nie miałem akceptacji rady. Teraz wracamy do sprawy. Klimat w województwie może być sprzyjający, bo są okrągłe rocznice drugiej wojny światowej oraz pierwszego powstania śląskiego. Potrzebujemy około trzydziestu tysięcy złotych.

AS

Wstecz Od Cassino po D-Day
Dalej W orkiestrze jak w rodzinie