Pięćdziesiąt lat minęło


Dwa dni (w sobotę i niedzielę 29 i 30 czerwca) trwał jubileusz Publicznej Szkoły Podstawowej im. Emanuela Kani, która świętuje 50-lecie powstania.

1 września 1969 roku, w 30. rocznicę najazdu hitlerowskiego na Polskę i w 25. rocznicę powstania Polski Ludowej, mieszkańcy Uszyc dokonali otwarcia nowego budynku szkoły, której nadano imię Emanuela Kani, wybitnego syna Uszyc.

– Zastąpił on dotychczasową szkołę katolicką, która ze względu na coraz większy przyrost naturalny i coraz gorszy stan techniczny, nie była już                w stanie pełnić swojej funkcji – przypomina historię szkoły Beata Zawadzka, dyrektorka Publicznej Szkoły Podstawowej w Uszycach.

W nowej szkole naukę rozpoczęło 219 uczniów. Zatrudnionych było                    7 wykwalifikowanych nauczycieli.

– Na czele komitetu rodzicielskiego, który okazał daleko idącą pomoc nie tylko w budowie szkoły, ale i we wszystkich poczynaniach wychowawczych, stał Alfred Zajączkowski – kontynuuje Beata Zawadzka. – Zaś funkcję Szkolnego Komitetu Opiekuńczego sprawowała dyrekcja i załoga Stacji Hodowli Roślin w Uszycach.

Funkcję dyrektora w kolejnych latach istnienia szkoły pełnili: śp. Piotr Rozik (1969-1978), śp. Szczepan Kołaczkowski (1978-1979), Władysław Rozik (1979-1987), Adam Pilarski (1987-2002) oraz Krystyna Malinowska (2002 -2018).

Uszycka szkoła nigdy nie była jedynie miejscem czy instytucją, ale zawsze zwartą społecznością stworzoną przez pokolenia osób, które oddały jej swoje umiejętności i serce.

– Dzięki ich entuzjazmowi i zaangażowaniu udało się stworzyć szkołę taką, jaką widzimy ją dzisiaj – przyjazną, kolorową i otwartą na nowe – zaznacza dyrektorka.

Uroczystość przypomniała, że w uszyckiej szkole zawsze najważniejszy był i jest uczeń, duszą placówki jest nauczyciel, a dumą – jej absolwenci.

– Ci z państwa, którzy nie byli tutaj przez ostanie kilka lat, z łatwością zauważą, że wiele zmieniło się przez te pięćdziesiąt lat – mówi Beata Zawadzka, która szkołą zarządza od roku. – Nie znajdziecie w niej swojej dawnej ławki czy autografu wyrytego na tablicy, bo większość wyposażenia została                    wymieniona. Ale wiem, że na pewno przy jej zwiedzaniu towarzyszyć wam będą wielkie emocje. Zaglądniecie w stare kąty, by szukać w nich swoich wspomnień i zabrać je ze sobą.

Nim jednak zgromadzeni poszli zwiedzać budynek, były życzenia i prezenty dla jubilatki.

– Pięćdziesiąt lat w sensie ludzkim to sporo, ale dla życia szkoły to niewielki okres – mówi starosta Roland Fabianek. – Ale mówimy o jubileuszu budynku, szkoła w Uszycach istniała już dużo wcześniej. Zawsze uczyła, ale też wychowała, bo taka też jest jej rola. Szkołę, jak i drzewa ocenia się po owocach. A ta ma zacnych absolwentów. To w dużej mierze zasługa nauczycieli, dlatego dziękuję im za ich pracę.

Jubilatce życzenia złożyli również m.in.: burmistrz Artur Tomala, Robert Malecha – przewodniczący Rady Miejskiej i Jolanta Wilhelm – dyrektorka Biura Obsługi Szkół i Przedszkoli.

– Jak urodziny, na dodatek pięćdziesiąte, to i prezent – mówi burmistrz. – W imieniu rady gminy przekazuję dziesięć tysięcy złotych na odtworzenie zniszczonej sali gimnastycznej.

– Super – nie kryją zadowolenia z prezentu dla swojej szkoły jej uczniowie Marcel Ulbrych i Tomasz Skowron. – Naszym ulubionym przedmiotem jest wychowanie fizyczne. A w nowej sali te zajęcia będą jeszcze lepsze. Ale nie tylko za to lubimy naszą szkołę. Mamy fajnych nauczycieli, dużo przyjaciół.

– Poza tym tu się nikt nie zgubi, każdy każdego zna, łatwo się odnaleźć, nawet pierwszoklasiście – uzupełnia Bartosz Gacka.

Uroczystości jubileuszowe trwały dwa dni. W sobotę 30 czerwca rozpoczęły się od Mszy św. Po niej korowód na czele z Pawłem Gizą, sołtysem Uszyc oraz prezesem OSP, przemaszerował na boisko w rytm muzyki w wykonaniu orkiestry OSP Przedmość. W festynowym namiocie w ramach projektu „Historia lokalna w powiecie oleskim” przedstawiono sylwetkę Emanuela Kani.

– Wszyscy wiedzą, że Emanuel Kania to słynny kompozytor, który urodził się i wychował w Uszycach – mówi Katarzyna Midura, dyrektorka Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury w Gorzowie Śląskim, która przygotowała młodych artystów do występu. – Ale jakie prowadził życie, ile utworów stworzył, jak wyglądała jego droga z Uszyc na światowe salony – to wszystko pokażemy w naszej inscenizacji.

Aktorów wspierała grupa instrumentalistów, którzy uczą się gry na fortepianie w gorzowskim domu kultury. To oni przypomnieli najsłynniejsze melodie Kani.

Tego dnia można też było zobaczyć prezentację multimedialną o życiu szkoły, wystawę prac uczniów „Tu wszędzie jest moja Ojczyzna”, a także mecze piłki nożnej. Dodatkowymi atrakcjami dla dzieci były dmuchańce, zabawy z animatorem oraz loteria fantowa, w której dzięki hojności rodziców i sponsorów można było wygrać bardzo wartościowe nagrody. Ten udany dzień zakończył bal pokoleń, w trakcie którego odbył się pokaz tańca z ogniem.

Niedzielne świętowanie rozpoczęła część artystyczna w wykonaniu uczniów.

– Zaprezentowali inscenizację w formie rozmowy tablicy z kredą, piosenki i tańce – wylicza dyrektorka. – Do występu dzieci przygotowały Aneta Mateusiak-Bagińska, Ewelina Zdanowicz i Sylwia Włodarska. Po występie dzieci mogły spotkać się z policjantem, który przypomniał im zasady bezpieczeństwa w wakacje i nie tylko.

Wszyscy uczestnicy imprezy mogli też skorzystać ze stoiska profilaktycznego, na którym czekały na nich szkolna pielęgniarka Krystyna Kansy-Kucharz oraz Irena Nowak z Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Oleśnie.

Koncert na skrzypcach dał Michał Jędryszek. Wokalnie zaprezentowały się Karolina Trela i Julia Wójcik, a Łukasz Wieczorek, uczeń kl. I, zagrał na perkusji. Na finał wystąpił zespół Pajujo, a po koncercie odbyła się dyskoteka.

 – Dzięki grupie motocyklistów z Gorzowa Śląskiego fani motoryzacji mogli obejrzeć z bliska ich maszyny – dodaje Beata Zawadzka. – Natomiast LZS Uszyce zadbał o to, aby fani piłki nożnej mogli obejrzeć kolejny mecz, tym razem w wykonaniu obecnych uczniów i absolwentów. Lokalni myśliwi, Marcel Stachura i Marcin Czyżewski, postarali o to, aby wśród oferty cateringowej nie zabrakło również dziczyzny.

MK

Wstecz Marzyłam, aby zamieszkać w pałacu
Dalej Tylu powrotów, co wyjazdów