Marzyłam, aby zamieszkać w pałacu


Z Romualdą Kwiatek, właścicielką pałacu w Proślicach, rozmawia Elżbieta Wodecka.

– Każda dziewczynka marzy o tym, aby mieszkać w pałacu i tańczyć na balach. Pani też marzyła?

– Może nie w dzieciństwie, ale będąc nastolatką jeździłam na wycieczki krajowe i zagraniczne. Oglądałam na nich również pałace. Wtedy chciałam zaistnieć jako właścicielka takiego obiektu. Byłaby to również realizacja moich pasji historycznych. Historia i zabytki zawsze znajdowały się w centrum mojego zainteresowania. Zaczęłam marzyć, aby zamieszkać w pałacu. I chociaż życie zawodowe związałam z ekonomią i finansami, nigdy nie zrezygnowałam z tego, co jest bardzo drogie mojej duszy, czyli z realizacji marzeń.  

– Jak to się stało, że została pani przedsiębiorcą?

– W 2004 roku zaistniała możliwość nabycia wymarzonego pałacu. W Proślicach wystawiony został na sprzedaż XVIII-wieczny pałac ze sporym parkiem. Spodobał mi się. Ponieważ jego zakup był uwarunkowany posiadaniem osobowości prawnej, moja rodzina i rodzina brata założyła spółkę – Przedsiębiorstwo Agroturystyczne Hetman Roma Byczyna Sp. z o.o., którego siedzibą jest pałac. W ten sposób znalazłam się w gronie przedsiębiorców.

– Jak się czuje pani w roli właścicielki pałacu?

– Dobrze. Pałac miał dziewięciu właścicieli. Wśród nich była tylko jedna kobieta – Emma von Watzdorf, która zarządzała nim przez 21 lat. Ja jestem drugą. Kieruję tym pałacem już od 15 lat.

– Skąd nazwa przedsiębiorstwa: Hetman Roma Byczyna?

Ma ona po części związek z historią lokalną. Hetman jest nawiązaniem do Jana Zamojskiego – zwycięzcy bitwy pod Byczyną. Roma to zdrobnienie mojego imienia, a Byczyna –  podkreślenie bogatych dziejów tego miasteczka. Powstający z tych trzech wyrazów skrót HRB tłumaczyć również można, w nawiązaniu do turystycznej i edukacyjnej działalności mojego przedsiębiorstwa, jako Historia, Religia, Biologia.

– Pałac położony jest w czarującym miejscu. Panuje taka cisza, aż w uszach dzwoni

Proślice to bardzo interesująca miejscowość o ciekawej historii. Oprócz pałacu jest tu piękny, drewniany kościół oraz jedna z największych w województwie lip. W pobliżu znajduje się kilkudziesięciohektarowy zalew. 

– Dlaczego przedsiębiorstwo nastawione jest na turystykę?

Strategia rozwojowa gminy Byczyna, która obowiązuje do 2020 roku, traktuje agroturystykę i ekologię jako jedne z istotnych zagadnień rozwoju gminy. Chciałam wpisać się w tę strategię. Na co liczyliśmy nastawiając się na turystykę? Że uzyskamy dofinansowanie w ramach funduszy strukturalnych Unii Europejskiej, Urzędu Marszałkowskiego, czy dotacje z Urzędu Wojewódzkiego na zagospodarowanie pałacu, który spełnia warunki ekologii i agroturystyki. Takie fundusze były w latach 2006-2008. 

– Spełniły się pani oczekiwania odnośnie tych dotacji?

 – Okazało się, że nie jest to takie proste. Trzeba by było zwiększyć zatrudnienie w przedsiębiorstwie i mieć kapitał własny. Niestety, firma nie spełniała warunku związanego z wkładem własnym. Majątek właścicieli nie był wystarczający, aby uzyskać znaczną kwotę tego dofinansowania. Fundusze i dotacje były głównie dla przedsiębiorstw średnich lub dużych. My jesteśmy mikroprzedsiębiorstwem.

– Jakim rodzajem turystyki zajmuje się pani przedsiębiorstwo?

– Głównie nastawiamy się na programy edukacyjne. Aktualnie realizujemy program „Wielcy na szlaku pomników historii”. Skierowany jest on do uczniów szkół podstawowych. Jego trasa prowadzi przez Olesno, Kluczbork, Byczynę do Proślic. Uczniowie poznają m.in. kościół św. Anny w Oleśnie będący pomnikiem historii, odwiedzają Muzeum im. Jana Dzierżona w Kluczborku, czy Byczynę starającą się o miano pomnika historii. W trakcie wycieczki uczniowie poznają również postacie wybitnych Polaków ze szczególnym uwzględnieniem osób związanych z naszymi okolicami, takich jak: pszczelarz Jan Dzierżon, astronomka Maria Cunittia, czy Jan Zamojski.  

– Główne walory pani pałacu, to…?

Pałac w Proślicach jest jednym z większych obiektów noclegowych w gminie. Dysponuje czterdziestoma miejscami. Znajduje się w nim pięć sal konferencyjnych – od 50 do 120 osób – kawiarnia i biblioteka, w której można organizować spotkania biznesowe. Z kolei park jest świetnym terenem na różne imprezy terenowe. Realizujemy tu grę „Szukanie skarbów Watzdorfów”, w trakcie której uczestnicy poznają architekturę pałacu, osobliwości przyrodnicze. Pałac stanowi doskonałą bazę dla wypoczynku rodzin ze swoimi pociechami. Dzieci mogą hasać po parku i okolicznych terenach lub buszować po pałacu. Jest to również świetne miejsce dla rowerzystów, którzy stąd mogą organizować swoje rajdy do licznych w okolicy drewnianych kościołów, dworów, pałaców. Przyjeżdżający do nas mają zapewnioną ciszę i spokój. Są u nas idealne warunki dla spotkań grup rekonstrukcyjnych.

– Z jakimi organizacjami turystycznymi pani współpracuje?

Współdziałam z pięcioma takimi organizacjami. Jedna z nich – Eurojumelages, co znaczy „Europejscy bliźniacy”- jest organizacją międzynarodową. Organizuje ona między innymi kurs języka polskiego dla obcokrajowców, a także spotkania seniorów z Francji i Niemiec. Takie spotkania odbywają się cyklicznie w pałacu w Proślicach.     

– Zawód ekonomisty pomaga w prowadzeniu przedsiębiorstwa?

Całe życie zajmowałam się ekonomią i finansami. Dało mi to wiedzę na temat prawa podatkowego, a także zagadnień dotyczących rachunkowości. Wykorzystuję to do samodzielnego prowadzenia ksiąg rachunkowych. Obniżam w ten sposób koszty usług finansowo- księgowych firmy. Przez to poprawiam rentowność. 

– Jakie ma pani plany na przyszłość?

Najbliższy to ten związany z  rozszerzeniem oferty o programy edukacyjne także dla szkół średnich i branżowych.

– Dziękuję za rozmowę.  

Wstecz Przez NATO do mistrzostw świata
Dalej Pięćdziesiąt lat minęło